Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielęgnacja twarzy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielęgnacja twarzy. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 11 kwietnia 2022

LaQ Naturalny peelingujący mus do mycia twarzy

Dzisiejsza recenzja będzie krótka, ale treściwa. Przedstawiam Wam mój hit w pielęgnacji twarzy, moje odkrycie tego roku. Jeżeli jesteście fankami/fanami dobrych zdzieraków do twarzy to koniecznie przeczytajcie do końca.

 

LaQ Naturalny peelingujący mus do mycia twarzy

 LaQ Naturalny peelingujący mus do mycia twarzy

Peelingujący mus do mycia twarzy z drobinkami mikrokorundu. Intensywnie złuszcza martwe komórki naskórka i przygotowuje skórę do dalszych zabiegów pielęgnacyjnych. Systematycznie stosowany wyrównuje koloryt, dotlenia i pobudza mikrokrążenie, pozostawiając cerę gładką, nawilżoną i doskonale oczyszczoną. 

Ingredients: Alumina, Glycerin, Aqua, Sorbitol, Sodium Lauroyl Isethionate, Disodium Lauryl Sulfosuccinate, Sodium Chloride, Levulinic Acid, Potassium Sorbate, Parfum, CI 19140. 

LaQ Naturalny peelingujący mus do mycia twarzy

LaQ Naturalny peelingujący mus do mycia twarzy

To chyba najlepszy peeling do twarzy jaki miałam. Jest solidnym zdzierakiem. Już lekkie masowanie robi robotę. Ma fajną konsystencję musu/pasty przepełnioną drobinkami mikrokorundu. Nie spada z twarzy podczas stosowania.

Peeling ma bardzo ładny, delikatny zapach. Przyjemnie się go stosuje. Delikatnie się pieni podczas masowania. Nie podrażnia, nie wysusza. Jest totalnym pogromcą suchych skórek, walczy z niedoskonałościami, oczyszcza pory. Skóra po użyciu jest gładziutka i przyjemna w dotyku.  W mojej ocenie jest znacznie lepszy niż peelingi enzymatyczne.

Cóż można więcej o nim powiedzieć? Jest bardzo wydajny, ma przystępną cenę i świetny skład! Do tego to polska firma! Jestem na tak i bardzo polecam!

Z pewnością sięgnę po kolejne produkty od LaQ.



piątek, 17 września 2021

Olejkowy Peeling Enzymatyczny ~ Eveline Cosmetics

Ostatnio zaprzyjaźniłam się z peelingami enzymatycznymi. Polubiłam ten z Tołpy 3 enzymy, jak również Veoli Botnica Matcha Power Peel. A niedawno skusiłam się na peeling Eveline z kwasem glikolowym 2%, bo był chwalony na jednym z popularnych kanałów na You Tube. Ja niestety nie jestem z niego zadowolona, niżej więcej informacji.

EVELINE GLYCOL THERAPY OLEJKOWY PEELING ENZYMATYCZNY 2% 100ML

Kompleks olejków efektywnie rozpuszcza pozostałości makijażu i zanieczyszczenia, pozostawiając cerę nawilżoną, gładką i miękką. Działa łagodząco i zapobiega przesuszeniom oraz odżywia naskórek.

2% Kompleks kwasy AHA z kwasem glikolowym delikatnie złuszcza martwe komórki naskórka, niwelując szorstkość i zapobiegając powracającym niedoskonałościom. Minimalizuje widoczność porów i odświeża, sprawiając, że skóra odzyskuje komfort, a jej koloryt jest wyrównany.

Efekty
  • Cera jest doskonale oczyszczona, wygładzona i elastyczna.
  • Martwy naskórek jest usunięty, a szorstkości zredukowane.
  • Naskórek pozostaje doskonale nawilżony, odżywiony i aksamitnie miękki.
Aplikacja
Nanieść na sucha skórę, masować przez chwile suchymi dłońmi. Zmywać ciepłą wodą, delikatnie masując.

OSTRZEŻENIA: Produkt tylko do użytku zewnętrznego. Przed użyciem wykonaj próbę uczuleniowa na małym fragmencie skóry. Nie stosuj na uszkodzoną, podrażnioną skórę. Unikaj kontaktu z oczami. W przypadku pojawienia się jakichkolwiek oznak podrażnienia zaprzestań używania produktu. Trzymaj poza zasięgiem dzieci. Chroń przed działaniem promieni słonecznych.

Skład
Paraffinum Liquidum, PEG-20 Glyceryl Triisostearate, Glycerin, Ethylhexyl Palmitate, Silica Dimethyl Silylate, Disteardimonium Hectorite, Propylene Carbonate, Parfum (Fragrance), Aqua, Glycolic Acid, Lactic Acid, Citric Acid, Malic Acid, Salicylic Acid, Passiflora Edulis Fruit Extract, Citrus Limon Fruit Extract, Carica Papaya Leaf Extract, Helianthus Annuus Seed Oil, Cocos Nucifera Oil, Linum Usitatissimum Seed Oil, Persea Gratissima Oil, Argania Spinosa Kernel Oil, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Olea Europaea Fruit Oil, Rosmarinus Officinalis Leaf Extract, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Alcohol Denat., Sodium Bisulfite, Potassium Sorbate, Disodium EDTA, Limonene, Linalool, Hexyl Cinnamal.


Moja opinia

W oczy rzuca się dosyć długi i nie zbyt przekonujący skład. Żałuję, że przed zakupem nie zwróciłam na niego uwagi, bo na pewno bym nie kupiła. Parafina na pierwszym miejscu? Hmm, pozostawię to bez komentarza. W dalszej części sporo fajnych kwasów i olejków roślinnych, tylko to mnie przekonało do użycia. Czy nie można było tego składu korzystniej ułożyć? No nie wiem...

Niestety używanie tego peelingu jak dla mnie nie należy do przyjemnych. Peeling jest tak tłusty, jakbyśmy smarowały się zwykłym gęstym olejem. Nie da się go zmyć, nawet gorącą wodą, trzeba się dobrze napracować przy tym, a koniec końców resztki i tak zostają na ręczniku. A ciężkie zmywanie produktu, który ma w sobie wiele kwasów nie jest też najbezpieczniejsze dla oczu.

Działanie ciężko ocenić, bo owszem, skóra jest potem miła w dotyku, miękka, wygląda na odświeżoną, nawilżoną, oczyszczoną, tylko pytanie ile w tym działania kwasów i olejków, a ile parafiny? Parafina daje właśnie takie złudne wrażenie nawilżenia. Nie wiem jak Wy, ale ja jestem zwolenniczką teorii, że parafina zapycha i uniemożliwia oddychanie skórze. Peeling nie spowodował podrażnienia, ściągnięcia, obyło się bez pieczenia. Zapach ma delikatny, ładny.

Długofalowego działania nie oceniam, bo nie zdecydowałam się na regularne stosowanie tego peelingu. Trochę się zawiodłam na marce Eveline. Peeling ten będzie mi służył tylko do łydek, może pomoże mi z wrastającymi włoskami.

Podsumowując, niby fajnie, że peeling ma tyle kwasów i olejków, ale parafina i trudność zmywania, dla mnie go przekreśla. Więcej go nie kupię. Na rynku jest wiele fajnych, przyjemnych peelingów w niewiele wyższej cenie. Lepiej dorzucić to symboliczne 5 zł i kupić peeling z Tołpy. Cóż, moja opinia nie jest pochlebna i sumienie nie pozwala mi go polecić, ale może jest ktoś komu ten peeling przypadł do gustu? Chętnie się zapoznam z Waszym zdaniem na jego temat...

sobota, 15 maja 2021

Cudowna pianka do twarzy ~ Iwostin Purritin

Oczyszczanie twarzy jest jednym z podstawowych zabiegów pielęgnacyjnych twarzy. Każdy kolejny zabieg wykonany na nieoczyszczonej skórze nie przyniesie pożądanych efektów. Etap oczyszczania twarzy jest niezbędny, by twarz wyglądała zdrowo, świetliście i naturalnie. Rynek produktów do oczyszczania i demakijażu jest tak bogaty, że może głowa rozboleć. Ja jako posiadaczka cery często problematycznej, wybieram te bardziej specjalistyczne produkty. Tym razem Wam opowiem o piance, dedykowanej cerze problematycznej/trądzikowej. Jeśli jesteście fankami pianek i do tego macie problemy z niedoskonałościami, to musicie ją poznać.

Iwostin Purritin - blog

Iwostin Purritin - oczyszczająca pianka do twarzy - opis produktu

Iwostin Purritin Pianka oczyszczająca, która skutecznie oczyszcza skórę twarzy, redukuje wydzielanie sebum i odblokowuje pory. Pianka do mycia twarzy przeznaczona jest do codziennej pielęgnacji skóry tłustej i trądzikowej. Iwostin Purritin Pianka oczyszczająca to formuła oparta na trzech składnikach aktywnych, dzięki czemu skutecznie oczyszcza skórę, łagodzi podrażnienia, a także ogranicza rozwój bakterii. Regularne stosowanie produktu widocznie zmniejsza pory i redukuje niedoskonałości. Produkt został przebadany dermatologicznie.

Efekty stosowania pianki oczyszczającej Iwostin Purritin

  • oczyszczona i odświeżona skóra
  • redukcja sebum i zmniejszenie niedoskonałości
  • odblokowanie i zwężenie porów

Potrójna formuła Iwostin pianki oczyszczającej oparta jest na składnikach aktywnych, które oczyszczają i pielęgnują wymagającą skórę twarzy. Redukują wydzielanie sebum, niwelując widoczność niedoskonałości i przetłuszczanie się skóry. Specjalna formuła pianki do cery trądzikowej wspomaga odblokowywanie i zwężanie porów, nie powodując efektu przesuszania się skóry.

  • Physiogenyl® to składnik, który wspomaga proces odnowy naskórka, działa energizująco i zapewnia odpowiednie nawilżenie skóry.
  • Cobiostab 400 zawarty w piance do mycia twarzy ogranicza rozwój bakterii.
  • Zincidone® reguluje i zmniejsza wydzielanie sebum, którego nadmiar powoduje przetłuszczanie się skóry.
  • Iwostin Purritin pianka została wzbogacona o wyciąg z aloesu i alantoinę, które wykazują działanie kojące i łagodzące. Odpowiedzialne są również za utrzymanie równowagi kwasowo-zasadowej skóry.

pianka iwostin

Skład: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Lauryl Glucoside, Methylpropanediol, Glycerin, Cocamidopropyl Betaine, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Caprylyl Glycol, Poloxamer 184, Propylene Glycol, Sodium PCA, Magnesium PCA, Zinc PCA, Manganese PCA, PEG-12 Dimethicone, Allantoin, Hexamidine Diisethionate, Disodium EDTA, Lactic Acid, Parfum, Sodium Citrate, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Phenoxyethanol, Phenylpropanol, BHT.

Stosowanie:

Pianka oczyszczająca do twarzy przeznaczona jest do porannej i wieczornej pielęgnacji. Dzięki swoim właściwościom dedykowana jest szczególnie cerze trądzikowej i tłustej, może być stosowana także do cery mieszanej. Na zwilżoną wodą skórę należy nanieść niewielką ilość pianki do oczyszczania twarzy, a następnie delikatnie rozsmarować. Piankę Iwostin należy spłukać ciepłą wodą, omijając okolice oczu.

pianka na twarzy iwostin
 Moja opinia

Pianka Iwostin cieszy się bardzo dobrą renomą. Ja także byłam z niej bardzo zadowolona. Piszę "byłam" tylko dlatego, że opowiadam Wam o niej z perspektywy czasu. W zasadzie mogłabym ją podsumować jednym zdaniem "obietnice producenta zostały spełnione", ale spróbuję dorzucić od siebie kilka zdań.

Faktycznie działanie ma bardzo fajne. Pianka nie służy do zmywania makijażu, ale dobrze wymywa pozostałości po płynie micelarnym. Przyczynia się do poprawy stanu cery. Oczyszcza, matuje, nie podrażnia, nie wysusza. Zapach ma bardzo ładny, choć dosyć mocno wyczuwalny. Konsystencja pianki jest bardzo przyjemna w stosowaniu, choć ta dosyć szybko wytraca swoją objętość, przez co moim zdaniem nie jest zbyt wydajna. Żele mi wystarczają na dłużej, mimo, że mają mniejszą pojemność. Cenowo najgorzej nie jest, bo online na promocji można ją dostać za niecałe 25zł.

Teoretycznie można by się jeszcze przyczepić składu, aczkolwiek najgorszy nie jest, a ja jestem zdania, że akurat natura nie koniecznie skutecznie sobie radzi z takimi problemami jak np wypryski. Bynajmniej ja mam takie doświadczenia. Nie mniej jednak wolałabym nie widzieć w składnikach SLF, PEG, BHT. No cóż, nie można mieć wszystkiego. Najważniejsze jest, że pianka jest skuteczna. Myślę, że warto się nią zainteresować. Wróciłabym do niej, gdyby nie długa lista produktów, które chciałabym jeszcze przetestować.