sobota, 18 listopada 2017

Kryjący podkład Max Factor Lasting Performance

Podkład to zdecydowanie najważniejszy element w makijażu. Jako, że na drogeryjnych półkach wybór jest ogromny nie sposób używać całe życie jednego. Ja ciągle testuję i szukam nowych lepszych propozycji... Jedynym, do którego ciągle wracam jest Revlon Colorstay, ale jak wiadomo nie każdej cerze on służy, dlatego stale na mojej cerze nie gości, a raczej tylko od święta. Ostatnim moim zakupem był Max Factor Lasting Performance, czy był to dobry wybór?






Od producenta


Max Factor Lasting Performance Make - Up to podkład o przedłużonej trwałości. Nie ściera się przez cały dzień i nie brudzi ubrań. Dobrze kryje, ale ma dość lekką formułę. Nadaje się do cer normalnych - tłustych. Duży wybór odcieni.

Skład: Aqua, Cyclopentasiloxane, Propylene Glycol, Diemthicone, Talc, Aluminium Starch Octenylsuccinate, PEG/PPG-18/18 Dimethicone, Sodium Chloride, PVP, Laureth-7, Sodium Dehydroacetate, Trihydroxystearin, Arachidyl Behenate, Methylparaben, Titanium Dioxide (Nano), Methicone, Propylparaben, Silica, Acrylonitrile/Methyl Methacrylate/Vinylidene Chloride Copolymer, Synthetic Wax, Polyglyceryl-4 Isostearate, Hexyl Laurate, Cetyl PEG/PPG-10/1 Dimethicone, Ethylene Brassylate, Behenic Acid, Polyethylene, Aluminum Hydroxide, Stearic Acid, Isopropyl TitaniumTriisostearate, Sodium Dehydroacetate, Methylparaben, Propylparaben, (+/- CI 77891, CI 77492, CI 77491, CI 77499).



101 ivory beige


Moja opinia


Różnorodność opinii na temat podkład Max Factor Lasting Performance jest wprost proporcjonalna do rozbieżności cen tego produktu. Poczytałam recenzje na innych blogach, pooglądałam testy na vlogach i trzeba przyznać, że jedne z Was są nim zachwycone inne zniesmaczone. Podkład jest już klasykiem, na rynku gości od wielu wielu lat, więc w sumie nic dziwnego, że doczekał się wszelkich opinii.

Ceny również są różne. Stacjonarnie np w Rossmannie kosztuje na chwilę obecną 51,49zł więc sporo, natomiast online, (ja kupiłam go w drogerii e-zebra) jest znacznie taniej - można dostać go za około 25 zł.

Podkład na mnie wzbudził raczej pozytywne odczucia, choć pewne wady ma. Gdybym go kupiła za ponad 50 zł powiedziałabym, że absolutnie nie jest wart tej ceny, natomiast przy 25 zł powiem, że cena jest adekwatna do jakości. 

Kryjący podkład Lasting Performance


Podkład zdecydowanie należy do dobrze kryjących, bardzo fajnie się rozprowadza na twarzy i pięknie na niej wygląda, można by to nazwać "efektem fotoszopa"... Konsystencja jest moim zdaniem odpowiednia, nielejąca i nie musowa. Nie wchodzi w zmarszczki, maskuje pory. Dobrze się rozprowadza gąbką jak i palcami. Bez smug, bez plam. Można budować krycie. Ładnie przykrywa zaczerwienienia i niedoskonałości. Przy czym jest raczej lekki. Ja go nie wyczuwam na twarzy.

Mój odcień to 101 Ivory Beige i jest to kolor raczej neutralny, choć da się zauważyć lekkie różowe tony w świetle dziennym. Niestety kolor trochę oksyduje... Gdyby nie ten fakt odcień byłby strzałem w dziesiątkę. Podejrzewam że kolor 100 byłby lepszy, ale jest raczej trudno dostępny, jak to najczęściej bywa z jasnymi kolorami.

Trwałość jest niezła, choć spodziewałam się po nim więcej, gdyż sama nazwa wskazuje na "trwały występ". Osiem godzin daje radę, ale już przy 12 świeci się głównie w strefie T i ściera z brody i nosa. Z nie brudzeniem ubrań producent też się zagalopował, bo jednak mu się to zdarza. Po za tym podkład nie szkodzi cerze, nie zapycha, nie uczula. Skład nieidealny...ale o lepszy wcale nie łatwo. Opakowanie na początku bardzo fajne, potem wyciskanie końcówki podkładu może przysporzyć problemy, bo tubka jest dosyć mało elastyczna. Rozcięcie tubki rozwiąże problem.

efekt na twarzy


Podsumowując jest to bardzo dobry podkład na co dzień. Kupując go za niższą cenę będziecie zadowolone, ale za cenę ponad 50zł śmiało można powiedzieć, że to pieniążki słabo zainwestowane. Polecam rozejrzeć się za nim po drogeriach internetowych jeśli szukacie podkładu dobrze kryjącego do pracy czy szkoły. Ja na pewno go wykorzystam w całości. Póki co jestem z niego zadowolona i spełnia moje oczekiwania, choć już rozglądam się na jego następcą.

Powiedzcie czy miałyście okazję go używać i jakie jest Wasze zdanie na jego temat. Chętnie też poczytam jakie podkłady należą do Waszych ulubieńców. Możecie podlinkować Wasze recenzje ciekawych podkładów :)

sobota, 11 listopada 2017

Kremy godne polecenia | Bielenda

Markę Bielenda cenię za jakość i dobrą cenę. Ostatnio miałam okazję poznać dwa ciekawe kremy - jeden typowo nawilżający - odżywczy, dosyć uniwersalny, drugi należący do przeciwzmarszczkowych - nawilżający z kwasem glikolowym i wit. C. Kremy przypadły mi bardzo do gustu, dlatego chętnie podzielę się z Wami moją opinią na ich temat. Zapraszam...




ALGI MORSKIE lekki krem odżywczy dzień/noc

 

 Od producenta


KREM ODŻYWCZY to idealny sposób na całoroczną pielęgnację młodej cery, również wrażliwej. Jego ultra lekka HYDROŻELOWA FORMUŁA O SILNIE ODŻYWCZYCH WŁAŚCIWOŚCIACH nie obciąża skóry, idealnie wchłania się, skutecznie pielęgnuje i odżywia delikatny, skłonny do przesuszania naskórek.

Działanie

Zawartość OLEJU Z MIKROALG, MASŁA KARITE i naturalnego polisacharydu ALGINATU, pozyskiwanego z alg brunatnych, zapewnia kompleksowe działanie:

– intensywnie odżywia, regeneruje i rewitalizuje naskórek
– jest źródłem ważnych, bezpiecznych i łatwo przyswajalnych dla skóry substancji odżywczych
– doskonale nawilża skórę, wygładza ją i zmiękcza
– działa detoksykująco i antystarzeniowo
– widocznie poprawia kondycję skóry, przywraca jej jędrność i elastyczność
– wzmacnia naturalne mechanizmy obronne skóry do walki z wolnymi rodnikami
– koi, łagodzi podrażnienia

Efekt

Idealnie odżywiona, nawilżona i zregenerowana skóra o promiennym blasku i zdrowym kolorycie.

Stosowanie

Krem do całorocznej codziennej aplikacji na dzień i na noc. Idealnie nadaje się pod makijaż. 

Skład:Aqua (Water), Butyrospermum Parkii (Shea Butter), Glycerin, Ethylhexyl Cocoate, Caprylic/Capric Triglyceride, Stearyl Alcohol, Algae Extract, Algin, Allantoin, Tocopherol, Sodium Steaoryl Glutamate, Sodium Polyacrylate, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Propylene Glycol, Triethanolamine, Disodium EDTA, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, DMDM Hydantoin, Parfum (Fragrance), Butylphenyl Methylpropional, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool, Citral

Cena: 21,99zł / 50 ml


 Moja opinia


Fajny lekki algowy krem odżywczy przeznaczony dla młodej, niewymagającej cery - tak bym go opisała jednym zdaniem. Kremik jest faktycznie lekki, jak zapewnia producent, konsystencja nie jest tłusta, ani treściwa; nie lepi się, nie błyszczy. Wchłania się bardzo szybko, nie napina, pozostawi skórę świeżą i nawilżoną. Sprawdza się stosowany pod makijaż. Opakowanie szklane, eleganckie. Ładnie pachnie.

Idealny na zimę... na lato bym nie polecała, bo nie ma filtru. Po za tym myślę, że obietnice producenta są lekko na wyrost. Ten krem żadnych cudów nie zdziała. Czy odżywia... nie jestem pewna, choć masło shea i wyciąg z alg są wysoko w składzie.

Martwi mnie tylko obecność parabenów w składzie. Nie używam tego kremu regularnie więc nie zauważyłam żeby zapychał, ale myślę że może mieć to tego tendencje przy dłuższym stosowaniu. Tak czy inaczej ja go bardzo polubiłam, głównie jako krem na dzień - pod makijaż. Polecam młodym cerom.




 Nawilżający krem aktywator blasku i młodości NEURO GLICOL + VIT.C

 

Od producenta

 

 Krem skutecznie podnosi jakość i kondycję skóry. Dzięki zawartości KWASU GLIKOLOWEGO w stężeniu 0,5% i w 100% STABILNEJ WITAMINY C gwarantuje podwójną, nowoczesną  eksfoliację, w wyniku czego skóra zostaje dogłębnie zrewitalizowana i odnowiona, zmarszczki wygładzone, a przebarwienia zredukowane. Zawarty w kremie NEUROPEPTYD ma na celu wywołanie podobnych procesów  w skórze, jak zabiegi medycyny estetycznej z użyciem toksyny botulinowej, która blokuje skurcze mięśni twarzy odpowiedzialne za powstawanie zmarszczek. Preparat skutecznie opóźnia procesy starzenia, zwęża pory, redukuje błyszczenie cery mieszanej, ujędrnia i optymalnie nawilża. Wyrównuje koloryt i rozświetla cerę, a wysoki filtr SPF 20 chroni odnowiony naskórek przed promieniowaniem UV.

Działanie
Spektakularne efekty odnowy skóry gwarantują inteligentne składniki aktywne o udowodnionej skuteczności i precyzyjnym działaniu, które wnikają głęboko i stopniowo uwalniają swą moc, działając jeszcze długo po aplikacji.

100% STABILNA WITAMINA C FORTE to jeden z najsilniejszych antyoksydantów. Stymuluje produkcję kolagenu, spowalnia procesy starzeniowe, chroni DNA, wzmacnia i regeneruje skórę. Skutecznie wyrównuje koloryt cery, redukuje zaburzenia pigmentacji, zmniejsza skłonność do przebarwień i zmian naczynkowych, dodaje cerze blasku, chroni przed foto i chronostarzeniem, optymalnie nawilża.
KWAS GLIKOLOWY 0,5% poprawia kondycję skóry w dowolnym wieku. Złuszcza naskórek stymulując procesy naprawcze skóry, wygładza i ujednolica wygląd cery. Zwęża pory, redukuje nadmierne wydzielanie sebum,  zapobiega powstawaniu wyprysków. Zwiększa produkcję kolagenu, dzięki czemu spłyca  istniejące zmarszczki  i spowalnia procesy starzenia skóry. Wspomaga odnowę i regenerację skóry właściwej, optymalnie nawilża.
NEUROPEPTYD  to nowoczesny peptyd nowej generacji, uznawany za jeden z najlepszych składników przeciwzmarszczkowych, ponieważ hamuje skurcze mięśni twarzy odpowiedzialne za  powstawanie zmarszczek. Skutecznie zapobiega tworzeniu się nowych zmarszczek i wygładza istniejące.




Efekt
SKUTECZNOŚĆ KREMU POTWIERDZONA BADANIAMI IN VIVO  ⃰⃰
    cera zrewitalizowana i ładnie rozświetlona 95 %
    skóra gładka i dobrze nawilżona 93 %
    zmarszczki i przebarwienia zredukowane 85 %
⃰  Test IN VIVO przeprowadzony pod nadzorem dermatologa na grupie 25 kobiet prze okres 4 tygodni.

Stosowanie
Codziennie rano krem wmasuj w skórę twarzy. Omijaj okolice oczu. Krem stanowi doskonałą bazę pod makijaż. Z linii NEURO GLICOL + VIT.C polecamy również krem na noc, serum i emulsję do mycia twarzy. 

Skład:Aqua (Water), Ethylhexyl Methoxycinnamate, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Octocrylene, Glycerin, Caprylic / Capric Triglyceride, Glyceryl Stearate, Cetearyl Alcohol, 3-0-Ethyl Ascorbic Acid, Butyl Methoxydibenzoylmethane, Ceteareth-18, Glycolic Acid, Acetyl Hexapeptide-8, Sodium Hyaluronate, Allantoin, Tocopherol, Squalene, Ascorbyl Palmitate, Cyclopentasiloxane, Polysilicone-11, Ethylhexyl Hydroxystearate, Beta-Sitosterol, Dimethicone, Lecithin, Hydrogenated Vegetable Glycerides Citrate, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Oil, Polycrylamide, C13-14 Isoparaffin, Laureth-7, Propylene Glycol, Caprylyl Glycol, Potassium Hydroxide, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Methylparaben, Parfum (Fragrance), Butylphenyl Methylpropional, Citronellol, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool.

Cena: 22,99zł / 50ml


witamina C krem bielenda

 Moja opinia


Ten krem jak i każdy inny przeciwzmarszczkowy spektakularnych efektów nie pozwoli uzyskać, ale ja się z nim bardzo polubiłam. Jest to bardzo przyjemny krem. Dosyć treściwy, ale nie obciąża cery i nie zapycha. Posiada filtr UV więc sprawdzi się latem. Ładnie pachnie. Opakowanie tak jak w przypadku algowego kremu - szklane - drogo wyglądające ;)

Po zastosowaniu skóra jest promienna, gładka, zmiękczona i nawilżona. Ogromną zaletą tego kremu są składniki aktywne - witamina C, kwas glikolowy oraz  niejaki Acetyl Hexapeptide-8 - związek peptydowy, które są dosyć wysoko w składzie. Każda z nas wie, że zmarszczek ten krem nam nie wygładzi, ale myślę, że będzie on w stanie skutecznie im przeciwdziałać.

Kremu używam dosyć często pod makijaż, czasami na noc. Moja kapryśna cera z niedoskonałościami jest zadowolona z niego w stu %-ach. Jest on niedrogi, wydajny, działanie oceniam na plus, nie zauważyłam żadnego negatywnego oddziaływania na moją skórę.

Myślę, że jeśli chodzi o tą półkę cenową to zdecydowanie warto zwrócić na niego uwagę.

A wy używałyście kiedyś kremów z Bielendy? Może znacie te dwa? Ciekawa jestem innych opinii...

sobota, 4 listopada 2017

Korektory rozświetlające - Kobo i Bell

Korektor to zdecydowany "must have" w każdej kosmetyczce. Cienie pod oczami, zmarszczki, zaczerwienienia, niedoskonałości... te wszystkie problemy rozwiąże korektor. Jest świetnym uzupełnieniem podkładu. Ja dzisiaj opowiem Wam o dwóch niedrogich płynnych korektorach rozświetlających - a mianowicie o BELL HYPOAllergenic Liquid Eye Concealer oraz Kobo Professional,  Modeling Illuminator. Który okaże się lepszy? Zapraszam...



HYPOAllergenic Liquid Eye Concealer 

Hypoalergiczny korektor rozświetlający pod oczy


Rozświetla, ukrywa oznaki zmęczenia, maskuje cienie i sińce po oczami. Optycznie spłyca zmarszczki. Zapewnia promienne i wypoczęte spojrzenie. Idealnie adaptuje się do kolorytu cery. Nie zawiera substancji zapachowych. Przebadany pod kontrolą lekarza dermatologa i okulisty. Odpowiedni dla osób o cerze wrażliwej oraz skłonnej do podrażnień.

Skład: Aqua (Water), Cyclopentasiloxane, PEG/PPG-18/18 Dimethicone, Glycerin, Cyclohexasiloxane, Dimethiconol, C30-45 Alkyl Methicone, C30-45 Olefin, Ethylhexylglycerin, Trimethoxycaprylylsilane, Triethoxycaprylylsilane, Polysorbate 80, Sodium Chloride, Phenoxyethanol, Mica, Tin Oxide, CI 77491, CI 77492, CI 77499 (Iron Oxides), CI 77891 (Titanium Dioxide).

 Cena: 15,39 zł / 6,5 g


Moja opinia


Korektor Bell posiadam w jaśniejszym odcieniu. Dostępne są niestety tylko dwa kolory. Odcień zdecydowanie żółty. Należy on do średnio kryjących, delikatnie rozświetlających. Radzi sobie całkiem dobrze z niedużymi zasinieniami. Nie wchodzi w zmarszczki. Bardzo ładnie się wtapia w skórę, z każdym podkładem potrafi się dograć. Ma odpowiednią konsystencję. Używam go głównie pod oczy, choć myślę, że poradziłby sobie z niewielkimi niedoskonałościami. Rozświetlenie jest subtelne, absolutnie bez żadnych drobinek. Jest lekko zastygający. Niestety trochę ciemnieje, a  brak jest w asortymencie faktycznie jasnego odcienia, przez co niektóre z nas po prostu go nie kupią, zwłaszcza zimą. Trwałość do 8h. Opakowanie jest idealne, nie mam zastrzeżeń. Skład całkiem przyzwoity. Nie zauważyłam negatywnego oddziaływania, nie wysusza. Ma dobrą cenę i jest bardzo wydajny.



Kobo Professional Modeling Illuminator

Modelujący korektor rozświetlający do twarzy


Pozwala na idealne wymodelowanie i podkreślenie wybranych partii twarzy. Rozświetla skórę sprawiając,że wygląda ona świeżo i promiennie,perfekcyjnie maskuje oznaki zmęczenia,cienie pod oczami oraz drobne zmarszczki i linie. Zapewnia szybką i łatwą aplikację.

Skład: Aqua, Boron Nitride, Caprylic Capric Trigliceride, CI 15985:1, CI 73360]., CI 77491, CI 77492, CI 77499, Cichorium Intybus(Chicory) Root Oligosaccharides (and) Glycerin (and) Caesalpinia Spinosa Gum, Cyclomethicone (and) Quaternium-18 Hectorite (and) Propylene Carbonate, Hydrolyzed Wheat Protein, Hydroxyethylacrylate (and) Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Isodecyl Neopentanoate, Isododecane, Mica, Mineral Oil, Nylon-12, Phenoxyethanol (and) Methylparaben (and) Propylparaben (and) DMDM Hydantoin, Polyglyceryl-4 Isostearate (and) Cetyl PEG/PPG-10/1 Dimethicone (and) Hexyl Laurate, Propylene Glycol, PVP, Sodium Chloride, Sorbitan Olivate, Stereth-21, Synthetic Beeswax, [+/- CI 77891

Cena: 17,59zł / 7 ml 

 Moja opinia


W przypadku korektora z Kobo również mamy tylko dwa odcienie do wyboru, też wybrałam jaśniejszy. Od razu powiem, że ten korektor wypada zdecydowanie słabiej od Bell. Pierwsze co się rzuca w oczy to bardzo długi, niekorzystny skład. Korektor również delikatnie ciemnieje, a odcień jest lekko różowy, choć pod oczami nie jest to dla mnie duży minus. Korektor zastyga, ale niezbyt szybko. Wchodzi w zmarszczki nawet bo przypudrowaniu. Krycie jest średnie. Rozświetlenie subtelne. Bardzo słaba trwałość, już po kilku godzinach zaczyna po prostu źle wyglądać i się ważyć. Niestety pozostawia sobie wiele do życzenia, mówiąc wprost nie spełnił moich oczekiwań. Opakowanie również jak w przypadku korektora z Bell bardzo dobre, choć aplikator wyciąga trochę za mało produktu. Cena w stosunku do jakości zdecydowanie wygórowana.




Podsumowując  oba korektory do ideałów nie należą. Ten z Bell jest przyzwoity,  sprawdzi się na co dzień, ale raczej na wiosnę i lato, kiedy już złapiemy trochę opalenizny, bo jak już wspomniałam wcześniej, ciężko tu z jasnymi odcieniami. Jest hipoalergiczny, więc może być dobrym rozwiązaniem dla alergików.
Korektor z Kobo to niestety porażka. Ogólnie cenię sobie tą markę, jednak w tym przypadku Kobo się nie postarało. Skład, jakość, cena wszystko na minus. Ja go zużyję, choć nie będzie to za duża przyjemność. Nie polecam. Z tej półki cenowej zdecydowanie lepiej sięgnąć po korektor w płynie z Catrice, który wszystkie z nas znają.