Pokazywanie postów oznaczonych etykietą l'biotica. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą l'biotica. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 15 czerwca 2021

Kolagenowe płatki pod oczy L'biotica ~ recenzja

Obszar okolicy oczu, to obszar specjalnej troski. Trzeba te miejsca skrupulatnie dopieszczać. Krem pod oczy to must have, ale można sięgnąć również po dodatkową pielęgnację np w postaci płatków pod oczy. Ja ostatnio wybrałam płatki kolagenowe L'biotica. Jak się sprawdziły dowiecie się z dalszej części posta.


L'biotica - kolagenowe płatki pod oczy - opis produktu

Kolagenowe - hydrożelowe płatki pod oczy, wygładzające zmarszczki. Aktywny kolagen zapewnia doskonałe nawilżenie oraz poprawę elastyczności skóry pod oczami. Płatki hydrożelowe w połączeniu z ciepłem ciała stopniowo uwalniają aktywne składniki i pomagają wnikać im w głębokie warstwy skóry. Wygładzają zmarszczki, nawilżają skórę pod oczami, redukują oznaki zmęczenia.
 
Stosowanie:
  1. Dokładnie umyj i osusz twarz.
  2. Delikatnie nałóż płatki pod oczy, powinny dokładnie przylegać do skóry.
  3. Pozostaw płatki na twarzy 20-30 min.
  4. Po usunięciu płatka, pozostały żel wmasuj w skórę .
  •  W celu osiągnięcia trwałych efektów odmłodzenia należy stosować płatki 1-2 razy w tygodniu.
Skład:
Aqua, Glycerin, Sorbitol, Sodium Polyacrylate, Polyacrylic Acid, Ricinus Communis Oil (Castor Oil), Triethylhexanoin, Cellulose Gum, Kaolin, Tartaric Acid, Aluminum Hydroxide, Titanium Dioxide, Disodium EDTA, Tocopheryl Acetate, Collagen (Phyto), Glycyrrhiza Glabra (Licorice) Root Extract, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Ginko Biloba Leaf Extract, Juglans Regia (Walnut) Seed Extract, Allantoin, Retinyl Palmitate, Phenoxyethanol, Sodium Benzoate. 
 

L'biotica - kolagenowe płatki pod oczy

 

Moja opinia

Płatki są lekko specyficzne. Z wierzchniej strony są całkowicie suche, a od wewnętrznej strony pokryte warstwą żelową. Dosyć mocno przylegają do skóry, co jest czasem trochę nieprzyjemne i dyskomfortowe, gdy podkleimy je zbyt wysoko.
Żel z czasem faktycznie podsycha, więc rzeczywiście te składniki muszą się wchłaniać. A jeśli o składnikach mowa, to może szału nie ma, ale jest nieźle, są olejki i ekstrakty roślinne, kolagen, alantoina, retinol. Biorąc pod uwagę, że za niecałe 10zł dostajemy trzy pary płatków, to uważam, że naprawdę warto. Co do działania, to trudno o takim produkcie wypowiadać się po kilku użyciach.
Jedyne co zauważyłam, to lekkie napięcie i wygładzenie. Jakiegoś wybitnego nawilżenia nie zauważyłam, o obrzękach się nie wypowiem bo ich nie mam, a cienie, jak to cienie szybko nie znikną.
Niemniej jednak ja jestem z nich zadowolona, bo skład do mnie przemawia i myślę, że warto im zaufać i od czasu do czasu po nie sięgnąć.

poniedziałek, 22 czerwca 2020

L'Biotica maska złuszczająca do stóp - nowe stopy na lato

Zabieg złuszczania stóp to dla mnie już rytuał przed latem. Po raz pierwszy zetknęłam się ze złuszczającymi skarpetkami sięgając po skarpety eksfoliujące Bielenda Comfort+. Efekty bardzo mi się podobały. Tym razem wybrałam do przetestowania maskę złuszczającą do stóp L'Biotica. Czy również mi przypadła do gustu dowiecie się niżej.


L'Biotica maska złuszczająca do stóp - opis producenta


L’Biotica to polski producent dermokosmetyków i kosmeceutyków- preparaty mające działanie lecznicze na skórę. Dzięki samodzielnemu prowadzeniu specjalistycznych badań i korzystaniu z najnowszych technologii kosmetycznych oraz składników pochodzenia naturalnego produkty L’Biotica zachowują wyróżniają się wysoką jakością i skutecznością działania.

Maska wykonana jest w formie nasączonych skarpetek nakładanych bezpośrednio na stopy. Służy do profesjonalnej pielęgnacji domowej wszystkich typów skóry, ze skłonnością do powstawania odcisków i zrogowaceń. Dzięki zastosowaniu bezpiecznych, naturalnych składników może być stosowana również przy skórze wrażliwej.
  •     Złuszcza obumarły naskórek
  •     Przyspiesza odnowę i regenerację skóry
  •     Przywraca naturalny cykl złuszczania się naskórka
  •     Zapobiega powstawaniu zrogowaceń
Zawiera kwasy roślinne i enzymy papai, które złuszczają wierzchnią warstwę martwych komórek naskórka, dzięki czemu skóra stóp staje się wygładzona i zdrowa. Dodatkowo wyciąg z rumianku łagodzi i koi, a także wspomaga odżywienie i szybką jej regenerację.

Sposób użycia: Skarpetki nałożyć na umyte i osuszone stopy. Pozostawić na 60-90 minut w zależności od kondycji stóp. Dla wzmocnienia efektu zaleca się założenie także bawełnianych skarpetek. Zdjąć maskę i zmyć resztki przy użyciu ciepłej wody. Naskórek zacznie złuszczać się po ok. 4-5 dniach.

Efekt: Doskonale odbudowana, oczyszczona i wygładzona skóra stóp.



Moja opinia

Maska L'Biotica to nic innego jak skarpety złuszczające. W kartoniku znajdują się dwie olbrzymie foliowe skarpety. Rozmiar wystarczający spokojnie nawet dla wysokich Panów. Płynu w środku jest odpowiednia ilość, nie wylewa się, ale całe stopy są zanurzone. Skarpetki należy rozciąć i nałożyć na stopy, a na wierzch nałożyć zwykłe skarpetki. Nic skomplikowanego. Problemem jest jedynie długi czas, przez który musimy raczej siedzieć w bezruchu. Ja pozostawiłam skarpetki na stopach przez 90 min - dla pewności, że skutecznie zadziałają, i włączyłam sobie film. Nic nie piekło, nie mrowiło, ale maska zadziałała... Po 5 dniach praktycznie zeszła mi całość naskórka. Złuszczenie mnie mocno zaskoczyło, po wyjściu spod prysznica dosłownie posypał się naskórek płatami. Nawet nie zdążyłam zrobić zdjęcia jak to wyglądało. Złuszczenie całkowite nie trwało długo. Już na 6-7 dzień stopy wyglądały dobrze. Jedynie górna część stopy zaczęła się złuszczać w późniejszym terminie, ale po trzech dniach sytuacja się ustabilizowała.




Na dzień dzisiejszy mogę powiedzieć, że zabieg z maską L'Biotica okazał się bardzo dobrym wyborem. Stopy wyglądają na odświeżone, gładkie, bez zgrubień/zrogowaceń. Myślę, że stosowanie raz na miesiąc dałoby efekt "niemowlęcych stópek". Koszt nie jest duży. Ja zapłaciłam mniej niż 10 zł - (na a-manada.pl. <klik>) Do tego skład, jak na kosmetyk do stóp, jest bardzo przyjazny, sporo kwasów i enzymów roślinnych.
Podsumowując, powiem tylko, że maska jest jak najbardziej skuteczna i obietnice producenta zostały spełnione. Polecam z ręką na sercu. Ja na pewno będę do niej wracać.



czwartek, 23 kwietnia 2020

L`biotica Eclat Glow Cream - Krem wygładzający zmarszczki

Z marką L`biotica spotkałam się po raz pierwszy, gdy upolowałam peeling L`biotica Eclat Face Peel z kwasami owocowymi i pyłem wulkanicznym. Z peelingiem mocno się zaprzyjaźniłam, więc postanowiłam brnąć w tą markę dalej. Skusiłam się na krem do twarzy z retinolem i koenzymem Q10. Krem jest  dosyć ciekawy, więc zapraszam do zapoznania się z recenzją.



Od producenta

ECLAT GLOW CREAM

KREM WYGŁADZAJĄCY ZMARSZCZKI

Multikrem wygładzający zmarszczki do każdego rodzaju skóry. Ujędrnia, wypełnia widoczne zmarszczki i przeciwdziałania powstawaniu nowych. 

Efekt na skórze:
  • Wygładzone i spłycone zmarszczki.
  • Ujędrnienie i długotrwałe nawilżenie.
  • Rozświetlona skóra, równomierny koloryt.
    Retinol (witamina A) stymuluje podziały komórkowe, przyspieszając cykl odnowy skóry. Regeneruje uszkodzone włókna kolagenu i elastyny, warunkując jędrność i sprężystość skóry. Wygładza widoczne zmarszczki, zapobiega powstawaniu nowych.
    Koenzym Q10 bierze udział w wytwarzaniu energii komórkowej, niezbędnej dla odnowy i regeneracji uszkodzonych komórek skórnych. Skutecznie neutralizuje wolne rodniki, hamując procesy starzenia się skóry.
    Olej z pestek czarnej porzeczki (Ribes nigrum) zawiera aż 18% aktywnego biologicznie kwasu GLA (ƴ-linolenowego), pełniącego funkcję regulatora wielu fizjologicznych procesów skórnych. Stymuluje powstawanie cennych substancji wzmacniających naturalną odporność skóry.

krem z retinolem

  •     Nie pozostawia tłustego filmu, nie zatyka porów
  •     Idealny jako baza pod makijaż
  •     Do stosowania zarówno na noc, jak i na dzień
  •     Jakość potwierdzona przez lekarzy dermatologów
  •     Działanie potwierdzone testami In Vivo
  •     Formuła wzbogacona o naturalny filtr UV
Skład: Aqua, Caprylic/ Capric Triglyceride, Glycerin, Cetyl Alcohol, Glyceryl Stearate Citrate, Hydrogenated Didecene, Isododecane, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Isostearyl Isostearate, Glyceryl Stearate, Hydrogenated Tetradecenyl/ Methylpentadecene, Ribes Nigrum (Black Currant) Seed Oil, Avena Sativa Bran Extract, Sodium Ascorbyl Phosphate, Tocopheryl Acetate, Papain, Hydrogenated Retinol, Ubiquinone, Allantoin, Glucose, Tocopherol, Pentaerythrityl Tetraisostearate, Ammonium Acryloyldimethyltaurate/VP Copolymer, Dimethicone, Dimethicone Crosspolymer, Tetrasodium EDTA, Mica, Tin Oxide, Parfum, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Sodium Hydroxide, Benzyl Alcohol, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, CI 77891.

retinol


 Moja opinia

Być może nie znam tego kremu na tyle długo by opisać jego działanie długofalowe, jednak po około dwumiesięcznym stosowaniu co nieco mogę o nim powiedzieć. Jeśli chodzi o pielęgnację twarzy zaczęłam większą uwagę przykładać do składów kosmetyków, ten spełnia moje oczekiwania - skład jest naprawdę przyjazny i kilka składników opisywanych przez producenta wzbudza zaufanie.

Większość obietnic producenta jest spełniona. Z pewnością skóra jest rozświetlona, ujędrniona, nawilżona, koloryt jest ujednolicony. Nie jestem pewna co do działania na zmarszczki, ale by to ocenić, trzeba by go stosować przez kilka miesięcy. Jednak jak wspomniałam wcześniej, retinol w składzie skutecznie wzbudza zaufanie.



Konsystencja kremu jest dosyć treściwa, ale bardzo przyjemnie się rozprowadza na skórze i szybko wchłania. Jednak gdy nałożymy go dosyć obficie to wbrew obietnicy producenta, pozostawi on lekko tłusty film. Po dłuższym noszeniu go na twarzy również mniejsza ilość kremu potrafi się wyświecać po pewnym czasie. Myślę, że to wina mojej cery mieszanej, osobiście wolę matujące kremy. Krem sprawdza się pod makijażem, nie roluje się.

Kremik nie zapycha, nie podrażnia, nie uczula, nie przyczynia się do powstawania wyprysków. Jest bardzo wydajny. Na plus również wygodna, miękka tubka i cena. Kupimy go za około 22-25 zł w aptekach online. Krem również bardzo ładnie i delikatnie pachnie. Ja polecam ten krem, natomiast nie wiem czy do niego wrócę, bo wolałabym coś bardziej matującego.

A czy Wy spotkałyście się z marką L`biotica? Możecie polecić równie ciekawe kremy z retinolem w składzie?

piątek, 6 grudnia 2019

L`biotica Eclat Face Peel, Peeling z kwasami AHA i pyłem wulkanicznym

Dzisiaj opowiem Wam o bardzo ciekawym peelingu z apteki - L`biotica Eclat Face Peel  z kwasami owocowymi i pyłem wulkanicznym. Jest to peeling enzymatyczny dedykowany skórze wrażliwej. Jeżeli jesteście zainteresowane tym peelingiem do zapraszam do lektury.


Od producenta


Peeling Aksamitne Wygładzenie z linii L’biotica ECLAT jest przeznaczony do cery wrażliwej, płytko unaczynionej, ze skłonnością do zaczerwienień.
Peeling został wzbogacony o masło mango, olej awokado i alantoinę. Przywraca cerze blask, pozostawiając ją optymalnie nawilżoną, gładszą i bardziej elastyczną.
Nanieś grubszą warstwę peelingu na oczyszczoną twarz, szyję i dekolt, pozostaw na ok. 10 minut, a następnie spłucz letnią wodą.

Składniki: Aqua, Caprylic/Capric Triglyceride, Perlite, Glyceryl Stearate Citrate, Isostearyl Isostearate, Glycerin, Butyrospermum Parkii ( Shea ) Butter, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate, Persea Gratissima ( Avocado ) Oil, Trehalose, Spondias Mombin Pulp Extract, Mangifera Indica ( Mango ) Pulp Extract, Musa Sapientum ( Banana ) Pulp Extract, Mangifera Indica Seed Butter, Allantoin, Tocopheryl Acetate, Parfum, Lactic Acid, Phenoxyethanol, Benzyl Alcohol, Ethylhexylglycerin, Potassium Sorbate, Polysorbate 20, Polyacrylate 13, Polyisobutene, Sorbitan Isostearate, Limonene.

Efekt na skórze:
• Działanie keratolityczne naturalnych kwasów owocowych
• Oczyszczenie skóry bez konieczności tarcia
• Stymulacja odnowy komórkowej skóry.

Cena: ok 15 zł / 50 ml 




Moja opinia


Peeling L`biotica Eclat Face Peel skutecznie kusi swoim uroczym opakowaniem. Różowa tubka ze złotym zamknięciem urzeknie nie jedną sroczkę. Lecz czy urzeka również działaniem? Peeling enzymatyczny w odróżnieniu do peelingu ziarnistego nie jest tak drastyczny dla skóry. Nie wymaga pocierania, stosujemy go jak maseczkę nakładając na 10 min. 

Jeżeli chodzi o aplikację to należy ona do bardzo przyjemnych, zapach mango rozpieszcza. Konsystencja również jest przyjemna - peeling jest dosyć gęsty, jak pasta, ale z łatwością się rozprowadza. Co prawda producent zaleca nakładać grubą warstwę, jednak intuicyjnie ja nakładam go raczej skąpo. Jedno jest pewne - wydajnością ten peeling nie grzeszy. Nakładając go grubszą warstwą pewnie wystarczyłby na około 6 użyć. Podejrzewam, że w moim przypadku będzie to ok 15 aplikacji. Biorąc pod uwagę fakt, że peeling taki stosujemy 1-2 razy w tygodniu to jednak na pewien okres czasu wystarczy. 
Po 10 minutach od nałożenia peeling zastyga trochę jak glinka, jednak zmycie jest bardzo łatwe. Co ciekawe w trakcie zmywania wyczuwalny staje się pył wulkaniczny, który już w tym momencie złuszcza lekko mechanicznie. 




Efekty użycia nie do końca są widoczne gołym okiem. To peeling enzymatyczny więc oczyszczenie i złuszczenie  nie jest tak oczywiste jak w przypadku peelingów mechanicznych. Peeling ten złuszcza skórę dzięki zawartym enzymom owocowym, które rozpuszczają martwe komórki naskórka i ułatwiają ich złuszczanie. Enzym uaktywnia się po zetknięciu ze skórą i rozpuszcza keratynę – białko, z którego jest zbudowana. 

Skóra po zastosowaniu jest lekko wygładzona i rozjaśniona. Peeling nie podrażnia, nie uczula, nie wysusza. Podsumowując, peeling L`biotica należy do tych delikatniejszych, czyli dedykowany osobom z cerą skłonną do podrażnień. Ja osobiście wolę ziarniste peelingi, więc nie wiem czy do niego wrócę, nie mniej jednak zakup uważam za udany. Na zakończenie wspomnę, że dostaniecie go w aptekach w cenie około 15 zł. Bardzo jestem ciekawa czy spotkałyście się z tym produktem i jak Wam się sprawdził?