sobota, 18 listopada 2017

Kryjący podkład Max Factor Lasting Performance

Podkład to zdecydowanie najważniejszy element w makijażu. Jako, że na drogeryjnych półkach wybór jest ogromny nie sposób używać całe życie jednego. Ja ciągle testuję i szukam nowych lepszych propozycji... Jedynym, do którego ciągle wracam jest Revlon Colorstay, ale jak wiadomo nie każdej cerze on służy, dlatego stale na mojej cerze nie gości, a raczej tylko od święta. Ostatnim moim zakupem był Max Factor Lasting Performance, czy był to dobry wybór?






Od producenta


Max Factor Lasting Performance Make - Up to podkład o przedłużonej trwałości. Nie ściera się przez cały dzień i nie brudzi ubrań. Dobrze kryje, ale ma dość lekką formułę. Nadaje się do cer normalnych - tłustych. Duży wybór odcieni.

Skład: Aqua, Cyclopentasiloxane, Propylene Glycol, Diemthicone, Talc, Aluminium Starch Octenylsuccinate, PEG/PPG-18/18 Dimethicone, Sodium Chloride, PVP, Laureth-7, Sodium Dehydroacetate, Trihydroxystearin, Arachidyl Behenate, Methylparaben, Titanium Dioxide (Nano), Methicone, Propylparaben, Silica, Acrylonitrile/Methyl Methacrylate/Vinylidene Chloride Copolymer, Synthetic Wax, Polyglyceryl-4 Isostearate, Hexyl Laurate, Cetyl PEG/PPG-10/1 Dimethicone, Ethylene Brassylate, Behenic Acid, Polyethylene, Aluminum Hydroxide, Stearic Acid, Isopropyl TitaniumTriisostearate, Sodium Dehydroacetate, Methylparaben, Propylparaben, (+/- CI 77891, CI 77492, CI 77491, CI 77499).



101 ivory beige


Moja opinia


Różnorodność opinii na temat podkład Max Factor Lasting Performance jest wprost proporcjonalna do rozbieżności cen tego produktu. Poczytałam recenzje na innych blogach, pooglądałam testy na vlogach i trzeba przyznać, że jedne z Was są nim zachwycone inne zniesmaczone. Podkład jest już klasykiem, na rynku gości od wielu wielu lat, więc w sumie nic dziwnego, że doczekał się wszelkich opinii.

Ceny również są różne. Stacjonarnie np w Rossmannie kosztuje na chwilę obecną 51,49zł więc sporo, natomiast online, (ja kupiłam go w drogerii e-zebra) jest znacznie taniej - można dostać go za około 25 zł.

Podkład na mnie wzbudził raczej pozytywne odczucia, choć pewne wady ma. Gdybym go kupiła za ponad 50 zł powiedziałabym, że absolutnie nie jest wart tej ceny, natomiast przy 25 zł powiem, że cena jest adekwatna do jakości. 

Kryjący podkład Lasting Performance


Podkład zdecydowanie należy do dobrze kryjących, bardzo fajnie się rozprowadza na twarzy i pięknie na niej wygląda, można by to nazwać "efektem fotoszopa"... Konsystencja jest moim zdaniem odpowiednia, nielejąca i nie musowa. Nie wchodzi w zmarszczki, maskuje pory. Dobrze się rozprowadza gąbką jak i palcami. Bez smug, bez plam. Można budować krycie. Ładnie przykrywa zaczerwienienia i niedoskonałości. Przy czym jest raczej lekki. Ja go nie wyczuwam na twarzy.

Mój odcień to 101 Ivory Beige i jest to kolor raczej neutralny, choć da się zauważyć lekkie różowe tony w świetle dziennym. Niestety kolor trochę oksyduje... Gdyby nie ten fakt odcień byłby strzałem w dziesiątkę. Podejrzewam że kolor 100 byłby lepszy, ale jest raczej trudno dostępny, jak to najczęściej bywa z jasnymi kolorami.

Trwałość jest niezła, choć spodziewałam się po nim więcej, gdyż sama nazwa wskazuje na "trwały występ". Osiem godzin daje radę, ale już przy 12 świeci się głównie w strefie T i ściera z brody i nosa. Z nie brudzeniem ubrań producent też się zagalopował, bo jednak mu się to zdarza. Po za tym podkład nie szkodzi cerze, nie zapycha, nie uczula. Skład nieidealny...ale o lepszy wcale nie łatwo. Opakowanie na początku bardzo fajne, potem wyciskanie końcówki podkładu może przysporzyć problemy, bo tubka jest dosyć mało elastyczna. Rozcięcie tubki rozwiąże problem.

efekt na twarzy


Podsumowując jest to bardzo dobry podkład na co dzień. Kupując go za niższą cenę będziecie zadowolone, ale za cenę ponad 50zł śmiało można powiedzieć, że to pieniążki słabo zainwestowane. Polecam rozejrzeć się za nim po drogeriach internetowych jeśli szukacie podkładu dobrze kryjącego do pracy czy szkoły. Ja na pewno go wykorzystam w całości. Póki co jestem z niego zadowolona i spełnia moje oczekiwania, choć już rozglądam się na jego następcą.

Powiedzcie czy miałyście okazję go używać i jakie jest Wasze zdanie na jego temat. Chętnie też poczytam jakie podkłady należą do Waszych ulubieńców. Możecie podlinkować Wasze recenzje ciekawych podkładów :)

sobota, 11 listopada 2017

Kremy godne polecenia | Bielenda

Markę Bielenda cenię za jakość i dobrą cenę. Ostatnio miałam okazję poznać dwa ciekawe kremy - jeden typowo nawilżający - odżywczy, dosyć uniwersalny, drugi należący do przeciwzmarszczkowych - nawilżający z kwasem glikolowym i wit. C. Kremy przypadły mi bardzo do gustu, dlatego chętnie podzielę się z Wami moją opinią na ich temat. Zapraszam...




ALGI MORSKIE lekki krem odżywczy dzień/noc

 

 Od producenta


KREM ODŻYWCZY to idealny sposób na całoroczną pielęgnację młodej cery, również wrażliwej. Jego ultra lekka HYDROŻELOWA FORMUŁA O SILNIE ODŻYWCZYCH WŁAŚCIWOŚCIACH nie obciąża skóry, idealnie wchłania się, skutecznie pielęgnuje i odżywia delikatny, skłonny do przesuszania naskórek.

Działanie

Zawartość OLEJU Z MIKROALG, MASŁA KARITE i naturalnego polisacharydu ALGINATU, pozyskiwanego z alg brunatnych, zapewnia kompleksowe działanie:

– intensywnie odżywia, regeneruje i rewitalizuje naskórek
– jest źródłem ważnych, bezpiecznych i łatwo przyswajalnych dla skóry substancji odżywczych
– doskonale nawilża skórę, wygładza ją i zmiękcza
– działa detoksykująco i antystarzeniowo
– widocznie poprawia kondycję skóry, przywraca jej jędrność i elastyczność
– wzmacnia naturalne mechanizmy obronne skóry do walki z wolnymi rodnikami
– koi, łagodzi podrażnienia

Efekt

Idealnie odżywiona, nawilżona i zregenerowana skóra o promiennym blasku i zdrowym kolorycie.

Stosowanie

Krem do całorocznej codziennej aplikacji na dzień i na noc. Idealnie nadaje się pod makijaż. 

Skład:Aqua (Water), Butyrospermum Parkii (Shea Butter), Glycerin, Ethylhexyl Cocoate, Caprylic/Capric Triglyceride, Stearyl Alcohol, Algae Extract, Algin, Allantoin, Tocopherol, Sodium Steaoryl Glutamate, Sodium Polyacrylate, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Propylene Glycol, Triethanolamine, Disodium EDTA, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, DMDM Hydantoin, Parfum (Fragrance), Butylphenyl Methylpropional, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool, Citral

Cena: 21,99zł / 50 ml


 Moja opinia


Fajny lekki algowy krem odżywczy przeznaczony dla młodej, niewymagającej cery - tak bym go opisała jednym zdaniem. Kremik jest faktycznie lekki, jak zapewnia producent, konsystencja nie jest tłusta, ani treściwa; nie lepi się, nie błyszczy. Wchłania się bardzo szybko, nie napina, pozostawi skórę świeżą i nawilżoną. Sprawdza się stosowany pod makijaż. Opakowanie szklane, eleganckie. Ładnie pachnie.

Idealny na zimę... na lato bym nie polecała, bo nie ma filtru. Po za tym myślę, że obietnice producenta są lekko na wyrost. Ten krem żadnych cudów nie zdziała. Czy odżywia... nie jestem pewna, choć masło shea i wyciąg z alg są wysoko w składzie.

Martwi mnie tylko obecność parabenów w składzie. Nie używam tego kremu regularnie więc nie zauważyłam żeby zapychał, ale myślę że może mieć to tego tendencje przy dłuższym stosowaniu. Tak czy inaczej ja go bardzo polubiłam, głównie jako krem na dzień - pod makijaż. Polecam młodym cerom.




 Nawilżający krem aktywator blasku i młodości NEURO GLICOL + VIT.C

 

Od producenta

 

 Krem skutecznie podnosi jakość i kondycję skóry. Dzięki zawartości KWASU GLIKOLOWEGO w stężeniu 0,5% i w 100% STABILNEJ WITAMINY C gwarantuje podwójną, nowoczesną  eksfoliację, w wyniku czego skóra zostaje dogłębnie zrewitalizowana i odnowiona, zmarszczki wygładzone, a przebarwienia zredukowane. Zawarty w kremie NEUROPEPTYD ma na celu wywołanie podobnych procesów  w skórze, jak zabiegi medycyny estetycznej z użyciem toksyny botulinowej, która blokuje skurcze mięśni twarzy odpowiedzialne za powstawanie zmarszczek. Preparat skutecznie opóźnia procesy starzenia, zwęża pory, redukuje błyszczenie cery mieszanej, ujędrnia i optymalnie nawilża. Wyrównuje koloryt i rozświetla cerę, a wysoki filtr SPF 20 chroni odnowiony naskórek przed promieniowaniem UV.

Działanie
Spektakularne efekty odnowy skóry gwarantują inteligentne składniki aktywne o udowodnionej skuteczności i precyzyjnym działaniu, które wnikają głęboko i stopniowo uwalniają swą moc, działając jeszcze długo po aplikacji.

100% STABILNA WITAMINA C FORTE to jeden z najsilniejszych antyoksydantów. Stymuluje produkcję kolagenu, spowalnia procesy starzeniowe, chroni DNA, wzmacnia i regeneruje skórę. Skutecznie wyrównuje koloryt cery, redukuje zaburzenia pigmentacji, zmniejsza skłonność do przebarwień i zmian naczynkowych, dodaje cerze blasku, chroni przed foto i chronostarzeniem, optymalnie nawilża.
KWAS GLIKOLOWY 0,5% poprawia kondycję skóry w dowolnym wieku. Złuszcza naskórek stymulując procesy naprawcze skóry, wygładza i ujednolica wygląd cery. Zwęża pory, redukuje nadmierne wydzielanie sebum,  zapobiega powstawaniu wyprysków. Zwiększa produkcję kolagenu, dzięki czemu spłyca  istniejące zmarszczki  i spowalnia procesy starzenia skóry. Wspomaga odnowę i regenerację skóry właściwej, optymalnie nawilża.
NEUROPEPTYD  to nowoczesny peptyd nowej generacji, uznawany za jeden z najlepszych składników przeciwzmarszczkowych, ponieważ hamuje skurcze mięśni twarzy odpowiedzialne za  powstawanie zmarszczek. Skutecznie zapobiega tworzeniu się nowych zmarszczek i wygładza istniejące.




Efekt
SKUTECZNOŚĆ KREMU POTWIERDZONA BADANIAMI IN VIVO  ⃰⃰
    cera zrewitalizowana i ładnie rozświetlona 95 %
    skóra gładka i dobrze nawilżona 93 %
    zmarszczki i przebarwienia zredukowane 85 %
⃰  Test IN VIVO przeprowadzony pod nadzorem dermatologa na grupie 25 kobiet prze okres 4 tygodni.

Stosowanie
Codziennie rano krem wmasuj w skórę twarzy. Omijaj okolice oczu. Krem stanowi doskonałą bazę pod makijaż. Z linii NEURO GLICOL + VIT.C polecamy również krem na noc, serum i emulsję do mycia twarzy. 

Skład:Aqua (Water), Ethylhexyl Methoxycinnamate, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Octocrylene, Glycerin, Caprylic / Capric Triglyceride, Glyceryl Stearate, Cetearyl Alcohol, 3-0-Ethyl Ascorbic Acid, Butyl Methoxydibenzoylmethane, Ceteareth-18, Glycolic Acid, Acetyl Hexapeptide-8, Sodium Hyaluronate, Allantoin, Tocopherol, Squalene, Ascorbyl Palmitate, Cyclopentasiloxane, Polysilicone-11, Ethylhexyl Hydroxystearate, Beta-Sitosterol, Dimethicone, Lecithin, Hydrogenated Vegetable Glycerides Citrate, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Oil, Polycrylamide, C13-14 Isoparaffin, Laureth-7, Propylene Glycol, Caprylyl Glycol, Potassium Hydroxide, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Methylparaben, Parfum (Fragrance), Butylphenyl Methylpropional, Citronellol, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool.

Cena: 22,99zł / 50ml


witamina C krem bielenda

 Moja opinia


Ten krem jak i każdy inny przeciwzmarszczkowy spektakularnych efektów nie pozwoli uzyskać, ale ja się z nim bardzo polubiłam. Jest to bardzo przyjemny krem. Dosyć treściwy, ale nie obciąża cery i nie zapycha. Posiada filtr UV więc sprawdzi się latem. Ładnie pachnie. Opakowanie tak jak w przypadku algowego kremu - szklane - drogo wyglądające ;)

Po zastosowaniu skóra jest promienna, gładka, zmiękczona i nawilżona. Ogromną zaletą tego kremu są składniki aktywne - witamina C, kwas glikolowy oraz  niejaki Acetyl Hexapeptide-8 - związek peptydowy, które są dosyć wysoko w składzie. Każda z nas wie, że zmarszczek ten krem nam nie wygładzi, ale myślę, że będzie on w stanie skutecznie im przeciwdziałać.

Kremu używam dosyć często pod makijaż, czasami na noc. Moja kapryśna cera z niedoskonałościami jest zadowolona z niego w stu %-ach. Jest on niedrogi, wydajny, działanie oceniam na plus, nie zauważyłam żadnego negatywnego oddziaływania na moją skórę.

Myślę, że jeśli chodzi o tą półkę cenową to zdecydowanie warto zwrócić na niego uwagę.

A wy używałyście kiedyś kremów z Bielendy? Może znacie te dwa? Ciekawa jestem innych opinii...

sobota, 4 listopada 2017

Korektory rozświetlające - Kobo i Bell

Korektor to zdecydowany "must have" w każdej kosmetyczce. Cienie pod oczami, zmarszczki, zaczerwienienia, niedoskonałości... te wszystkie problemy rozwiąże korektor. Jest świetnym uzupełnieniem podkładu. Ja dzisiaj opowiem Wam o dwóch niedrogich płynnych korektorach rozświetlających - a mianowicie o BELL HYPOAllergenic Liquid Eye Concealer oraz Kobo Professional,  Modeling Illuminator. Który okaże się lepszy? Zapraszam...



HYPOAllergenic Liquid Eye Concealer 

Hypoalergiczny korektor rozświetlający pod oczy


Rozświetla, ukrywa oznaki zmęczenia, maskuje cienie i sińce po oczami. Optycznie spłyca zmarszczki. Zapewnia promienne i wypoczęte spojrzenie. Idealnie adaptuje się do kolorytu cery. Nie zawiera substancji zapachowych. Przebadany pod kontrolą lekarza dermatologa i okulisty. Odpowiedni dla osób o cerze wrażliwej oraz skłonnej do podrażnień.

Skład: Aqua (Water), Cyclopentasiloxane, PEG/PPG-18/18 Dimethicone, Glycerin, Cyclohexasiloxane, Dimethiconol, C30-45 Alkyl Methicone, C30-45 Olefin, Ethylhexylglycerin, Trimethoxycaprylylsilane, Triethoxycaprylylsilane, Polysorbate 80, Sodium Chloride, Phenoxyethanol, Mica, Tin Oxide, CI 77491, CI 77492, CI 77499 (Iron Oxides), CI 77891 (Titanium Dioxide).

 Cena: 15,39 zł / 6,5 g


Moja opinia


Korektor Bell posiadam w jaśniejszym odcieniu. Dostępne są niestety tylko dwa kolory. Odcień zdecydowanie żółty. Należy on do średnio kryjących, delikatnie rozświetlających. Radzi sobie całkiem dobrze z niedużymi zasinieniami. Nie wchodzi w zmarszczki. Bardzo ładnie się wtapia w skórę, z każdym podkładem potrafi się dograć. Ma odpowiednią konsystencję. Używam go głównie pod oczy, choć myślę, że poradziłby sobie z niewielkimi niedoskonałościami. Rozświetlenie jest subtelne, absolutnie bez żadnych drobinek. Jest lekko zastygający. Niestety trochę ciemnieje, a  brak jest w asortymencie faktycznie jasnego odcienia, przez co niektóre z nas po prostu go nie kupią, zwłaszcza zimą. Trwałość do 8h. Opakowanie jest idealne, nie mam zastrzeżeń. Skład całkiem przyzwoity. Nie zauważyłam negatywnego oddziaływania, nie wysusza. Ma dobrą cenę i jest bardzo wydajny.



Kobo Professional Modeling Illuminator

Modelujący korektor rozświetlający do twarzy


Pozwala na idealne wymodelowanie i podkreślenie wybranych partii twarzy. Rozświetla skórę sprawiając,że wygląda ona świeżo i promiennie,perfekcyjnie maskuje oznaki zmęczenia,cienie pod oczami oraz drobne zmarszczki i linie. Zapewnia szybką i łatwą aplikację.

Skład: Aqua, Boron Nitride, Caprylic Capric Trigliceride, CI 15985:1, CI 73360]., CI 77491, CI 77492, CI 77499, Cichorium Intybus(Chicory) Root Oligosaccharides (and) Glycerin (and) Caesalpinia Spinosa Gum, Cyclomethicone (and) Quaternium-18 Hectorite (and) Propylene Carbonate, Hydrolyzed Wheat Protein, Hydroxyethylacrylate (and) Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Isodecyl Neopentanoate, Isododecane, Mica, Mineral Oil, Nylon-12, Phenoxyethanol (and) Methylparaben (and) Propylparaben (and) DMDM Hydantoin, Polyglyceryl-4 Isostearate (and) Cetyl PEG/PPG-10/1 Dimethicone (and) Hexyl Laurate, Propylene Glycol, PVP, Sodium Chloride, Sorbitan Olivate, Stereth-21, Synthetic Beeswax, [+/- CI 77891

Cena: 17,59zł / 7 ml 

 Moja opinia


W przypadku korektora z Kobo również mamy tylko dwa odcienie do wyboru, też wybrałam jaśniejszy. Od razu powiem, że ten korektor wypada zdecydowanie słabiej od Bell. Pierwsze co się rzuca w oczy to bardzo długi, niekorzystny skład. Korektor również delikatnie ciemnieje, a odcień jest lekko różowy, choć pod oczami nie jest to dla mnie duży minus. Korektor zastyga, ale niezbyt szybko. Wchodzi w zmarszczki nawet bo przypudrowaniu. Krycie jest średnie. Rozświetlenie subtelne. Bardzo słaba trwałość, już po kilku godzinach zaczyna po prostu źle wyglądać i się ważyć. Niestety pozostawia sobie wiele do życzenia, mówiąc wprost nie spełnił moich oczekiwań. Opakowanie również jak w przypadku korektora z Bell bardzo dobre, choć aplikator wyciąga trochę za mało produktu. Cena w stosunku do jakości zdecydowanie wygórowana.




Podsumowując  oba korektory do ideałów nie należą. Ten z Bell jest przyzwoity,  sprawdzi się na co dzień, ale raczej na wiosnę i lato, kiedy już złapiemy trochę opalenizny, bo jak już wspomniałam wcześniej, ciężko tu z jasnymi odcieniami. Jest hipoalergiczny, więc może być dobrym rozwiązaniem dla alergików.
Korektor z Kobo to niestety porażka. Ogólnie cenię sobie tą markę, jednak w tym przypadku Kobo się nie postarało. Skład, jakość, cena wszystko na minus. Ja go zużyję, choć nie będzie to za duża przyjemność. Nie polecam. Z tej półki cenowej zdecydowanie lepiej sięgnąć po korektor w płynie z Catrice, który wszystkie z nas znają.





 

poniedziałek, 30 października 2017

Eyeliner Miss Sporty | Kredka do brwi Lovely - Hity czy Kity?

Dzisiaj przygotowałam dla Was recenzje dwóch tanich produktów. Eyeliner oraz kredka do brwi, to kosmetyki, bez których obyć się nie umiem. Wybór jest ogromny, dlatego od czasu do czasu lubię pobuszować po półkach drogeryjnych i przetestować coś nowego. Moimi ulubieńcami w tych kategoriach jest eyeliner z Wibo oraz pisak do brwi z Catrice. Czy tym razem odkryłam coś lepszego dowiecie się w dalszej części posta.







 Kredka do brwi - Brows Creator Pencil - Lovely

 

 Od producenta


Wodoodporna kredka do stylizacji brwi. Dzięki niej nadasz odpowiedni kolor i kształt brwi. Innowacyjna płaska końcówka sztyftu sprawi, że idealnie wymodelujesz ich kształt. Gwarancja trwałości, dzięki wodoodpornej formule. Dostępna w dwóch wersjach kolorystycznych. Dostępna w 2 kolorach.

Cena: 9,99zł

Moja opinia


Posiadam odcień ciemnobrązowy nr 2. Kredka jest dosyć miękka, woskowa. Kolor jest bardzo w porządku, chłodny, wyrazisty. Ładnie wypełnia większe ubytki. Opakowanie jest wygodne, sztyft jest wykręcany. Tania i wydajna. Natomiast jeśli chodzi o wady to również je posiada. Dla mnie końcówka jest nie do przyjęcia, ponieważ nie da się nią precyzyjne podkreślić konturu, zwłaszcza na końcach brwi, gdzie powinny być one najcieńsze. Po za tym kredka raczej nie jest wodoodporna. Łatwo się ściera. Powiem szczerze, że tutaj jakość idzie w parze z ceną. W promocji może i warto ją kupić, jeśli się nie ma zbyt dużych wymagań. Ja natomiast pozostanę przy cieniach i moim największym ulubieńcu z Catrice. Efekt zobaczycie na końcu posta.



Flamaster do kresek - Cat's Eye Miss Sporty


Od producenta


Flamaster do kresek Cat’s Eyes. Dzięki precyzyjnemu aplikatorowi z łatwością nadasz swoim oczom koci wygląd. Intensywny czarny kolor i długotrwały efekt sprawiają, że nikt nie oprze się Twojemu spojrzeniu! 

Cena: 3,99zł

 Moja opinia

Ten eyeliner niestety jest totalnym kitem. Nie sprawdził się zupełnie, choć może na poniższych zdjęciach wcale nie wygląda źle. Flamaster ten przede wszystkim jest twardy i bardzo słabo napigmentowany. Żeby osiągnąć taki efekt jak niżej trzeba się solidnie napracować. Końcówka eyelinera niby jest cienka, ale cienką, gładką kreskę jest bardzo ciężko narysować. Po za tym eyeliner się rozmazuje i odbija na powiece.  Nie odkryłam zalet tego produktu. Zawiodłam się na nim, nigdy więcej nie kupię, a ten najprawdopodobniej wyrzucę. Mimo, że jest bardzo tani, to nie jest warty nawet tej ceny.






niedziela, 21 maja 2017

Rival de Loop Zell Intense - eliksir pod oczy


Krem pod oczy to kosmetyk, bez którego obyć się nie można. Każda z nas już chyba wie, że skóra wokół oczu jest wyjątkowo cienka i trzeba o nią dbać wyjątkowo pieczołowicie. Ja zaczęłam stosować kremy pod oczy około 22 roku życia, kiedy zauważyłam w tych okolicach pierwsze oznaki utraty elastyczności skóry. Działanie kremów było dosyć odczuwalne i widoczne. Moim ulubieńcem stał się wtedy krem od Alterry Winogrona BIO i Biała Herbata BIO, którego głównym zadaniem było zapobieganie zmarszczkom, poprzez solidne nawilżanie skóry. Długo mi służył i byłam z niego bardzo zadowolona, jednak po 25 roku życia skóra zaczęła potrzebować czegoś więcej. Zdecydowałam się sięgnąć po krem przeciwzmarszczkowy. Wtedy moim odkryciem i wybawcą z problemów okazał się być krem z Rival de Loop - Revital Q10. Efekty jakie z jego pomocą osiągnęłam były niesamowite. <KLIK
Przez ten krem marka Rival de Loop mocno zyskała w moich oczach i obdarzyłam ją zaufaniem, przez co następnym kremem jaki wybrałam do pielęgnacji okolic oczu był eliksir Rival de Loop z serii Zell Intense.


skład, działanie, efekty, opinie



Od producenta



Rival de Loop eliksir pod oczy 15 ml

Intensywnie regenerujący komórki.


Rezultat:  Eliksir zmniejsza zmarszczki, cienie i worki pod oczami i efektywnie zapobiega starzeniu się skóry. Koi wrażliwy obszar wokół oczu i pielęgnuje go tak, aby stał się elastyczny i miękki. Cera jest jednolita a twarz emanuje młodzieńczym blaskiem.
 

  • Tolerancja przez skórę potwierdzona dermatologicznie
  • Tolerancja przez oczy testowana i potwierdzona
  • Produkt nadaje się dla użytkowniczek soczewek kontaktowych
 
Skład: Aqua, Glycerin, Caprylic/ Capric Triglyceride, Glyceryl Stearate Citrate, Coco-Caprylate/Caprate, Sorbitol, Distarch Phosphate, Panthenol, Tocopheryl Acetate, Butyrospermum Parkii Butter, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Glycine Soja Oil, Cetearyl Alcohol, Sodium Acrylate/ Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Algae Extract, Hibiscus Sabdariffa Flower Extract, Adansonia Digitata Pulp Extract, Darutoside, Albizia Julibrissin Bark Extract, Helianthus Annuus Seed Oil, Hydrolyzed Soy Protein, Sodium Hyaluronate, Tocopherol, Citric Acid, Phenoxyethanol, Benzoic Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate.

Cena: 14,99 zł / 15 ml






Moja opinia


Zacznę od tego, że opakowanie nie jest zbyt powszechne jak na krem pod oczy. Eliksir jest zamknięty w plastikowej buteleczce z pompką. Jest to bardzo wygodne i sterylne rozwiązanie. Jedna pompka to ilość odpowiednia na jedno użycie.

Działanie oceniam na dobre. Minimalne zmarszczki, które już mam od kilku lat co prawda nie zniknęły, ale też nie pogłębiają się. Ogólnie stan skóry wokół oczu nie pogorszył się, od czasu kiedy doprowadziłam go do porządku kremem z Rival de Loop - Revital Q10. Więc są powody do radości...


blog, opinie, recenzja


Eliksir bardzo dobrze się wchłania. Nie pozostawia żadnego tłustego filmu, nie lepi się, nie ściąga. Konsystencja jest raczej lekka. Dobrze nawilża. Nadaje się na noc i na dzień, pod makijaż. Nie podrażnia, nie uczula, nie powoduje łzawienia oczu.

Skład jest moim zdaniem bardzo dobry. W eliksirze znajdziemy witaminę E, masło shea, pantenol, oleje: jojoba, sojowy i słonecznikowy, ekstrakty z: alg, ketmii (hibiskusa), albicji i baobabu. Nie zawiera kompozycji zapachowej ani parabenów. Wydajność jest standardowa. Cena korzystna. Warto go kupić na promocji. Aktualnie w Rossmannie jest oferta 2+2 (2+1) gratis. Myślę, że warto przemyśleć jego zakup...

Podsumowując, jest to bardzo ciekawy krem - eliksir. Przyzwoita cena, skład, działanie... Warto spróbować. Ja jestem zadowolona z jego zakupu, na pewno sięgnę po kolejne opakowania.



sobota, 13 maja 2017

Bell HypoAllergenic - puder matujący w kamieniu

Puder to często nieodłączny element makijażu. Razem z podkładem mogą tworzyć zgrany duet. Jedne z nas wolą pudry sypkie, inne prasowane. Ja do tej pory byłam wierna lekkiemu, sypkiemu pudrowi Wibo Fixing Powder, który głównie miał za zadanie matowienie i utrwalanie. Wydawało mi się, że pudry prasowane, kolorowe, to nie moja bajka. Jednak myliłam się. Na ostatnich promocjach w Rossmannie upolowałam puder matujący Bell z serii HypoAllergenic, nr 3. Jak się okazało - był to strzał w dziesiątkę.  Zapraszam na recenzję.




Od producenta




Hypoalergiczny puder matujący. Pochłania nadmiar sebum, zapobiegając błyszczeniu się cery i pozostawiając świeże, matowe wykończenie makijażu. Aksamitna konsystencja pozostawia efekt delikatnej i miękkiej skóry. Zawiera pigmenty otoczkowane estrami oleju jojoba, które zapewniają kremową aplikację i uczucie nawilżenia. Nie zawiera substancji zapachowych. Przebadany pod kontrolą lekarza dermatologa. Odpowiedni dla osób o cerze wrażliwej oraz skłonnej do podrażnień.

Produkt tylko do użytku zewnętrznego. Zamknąć szczelnie po użyciu. Jeśli produkt zmieni wygląd, zapach lub konsystencję, przerwać stosowanie. W przypadku wystąpienia podrażnień zaprzestać stosowania i skonsultować się z lekarzem.

 

Skład: Talc, Aluminum Starch Octenylsuccinate, Mica, Isocetyl Stearoyl Stearate, Octyldodecyl Stearate, Kaolin, Sodium Stearyl Fumarate, Methyl Methacrylate Crosspolymer, Jojoba Esters, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Ascorbic Acid, Caprylyl Glycol, Hexylene Glycol, PEG-8, Citric Acid, Phenoxyethanol, [May contain +/- CI 77491, CI 77492, CI 77499 (Iron Oxides), CI 77891 (Titanium Dioxide)].

Pojemność: 9 g




Moja opinia


Jestem posiadaczką cery z tendencją do lekkiego przetłuszczania. Z tego względu, nie wyobrażam sobie życia bez podkładu matującego oraz pudru. Jak już wspomniałam, do tej pory używałam tylko i wyłącznie pudru sypkiego z Wibo, który był pół-transparentny i ogólnie bardzo dobry. Jednak potrafił on podkreślać suche skórki... A jako, że od niedawna zaczęłam solidnie złuszczać cerę, to już ten puder przestał wyglądać nieskazitelnie na mojej twarzy. Postanowiłam spróbować czegoś zupełnie innego. Bardzo lubię produkty z szafy Bell więc skusiłam się na hipoalergiczny puder w kompakcie. 

Tego typu kosmetyk powinna mieć każda z nas w torebce, nie wiem jakim cudem, do tej pory obywałam się bez takiego pudru. Teraz stał się on moim ulubieńcem. Poręczne opakowanie z lusterkiem i gąbeczką, to coś co się sprawdza na co dzień i w podróżach, przydać się może również na jakiś większych wyjściach. Aplikator może nie jest idealny, ale zawsze można go wymienić.


mat powder z lusterkiem



Ten puder matujący, oprócz wyżej wymienionych zalet powierzchownych, posiada mnóstwo zalet wewnętrznych.  Matuje na bardzo długo, u mnie jest to cały dzień bez świecenia. Nie osypuje się, nie ciemnieje. Nie tworzy efektu maski. Nie podkreśla niedoskonałości czy suchych skórek, a nawet wzmacnia krycie podkładu czy korektora. Ponadto, nie osypuje się, nie roluje. Mamy cztery kolory do wyboru, pierwszy jest jaśniutki, będzie dobry dla bladolicych. Ja wzięłam odcień nr. 3 z uwagi iż zbliża się lato. Odcień świetnie się komponuje przykładowo z kolorem podkładu 150 i 180 z Revlon Colorstay.


puder matujący



Puder jest hipoalergiczny, więc nie powinien uczulać czy podrażniać. Nie zapycha, nie wysusza. Bardzo ładnie wygląda na skórze. Otrzymujemy efekt aksamitnej, jedwabiście gładkiej cery. Jedyne na co warto zwrócić uwagę, to umiar - jeśli nałożymy go za dużo, będzie wchodził w załamania.

Kosmetyk ten jest bardzo wydajny, wystarczy na kilka miesięcy na pewno. Cena jest przystępna. Ja go kupiłam na promocji - 55% więc na pewno nie przepłaciłam. Podsumowując - jestem z niego bardzo zadowolona. Jego głównymi zaletami dla mnie są: poręczność, brak negatywnego oddziaływania na cerę oraz dobre matowienie. Warto spróbować! :)
 


sobota, 6 maja 2017

Ziaja Oczyszczanie - liście manuka - krem mikrozłuszczający z kwasem migdałowym na noc

Dzisiaj o dosyć popularnym już kremie oczyszczającym, który zasłynął ze swej skuteczności. Ja o nim dowiedziałam się niestety dopiero niedawno. Krem ten zbiera mnóstwo dobrych opinii na forach i blogach, ja również jestem nim zauroczona. Czym sobie zasłużył..? O tym niżej...


z kwasem migdałowym na noc


Od producenta


Liście manuka - oczyszczanie krem mikrozłuszczający z kwasem migdałowym na noc.

Nawilżający krem z 3% zawartością kwasu migdałowego. Przywraca skórze naturalną równowagę i świeżość.

substancje czynne głęboko oczyszczające
antytrądzikowo-złuszczający kwas migdałowy
ekstrakt z liści Manuka o działaniu antybakteryjnym
ściągająco-łagodzący glukonian cynku

• Złuszcza i odnawia naskórek nie powodując podrażnień.
• Redukuje porfiryny odpowiedzialne za zmiany trądzikowe.
• Rozjaśnia powierzchniowe przebarwienia posłoneczne i pozapalne.
• Zmniejsza zaskórniki i rozszerzone pory.
• Nawilża, poprawia elastyczność, jędrność i sprężystość.
• Pozostawia skórę świeżą o jednolitym kolorycie.
PRODUKT TESTOWANY DERMATOLOGICZNIE I ALERGOLOGICZNIE

Skład: Aqua (Water), Isohexadecane, Cyclopentasiloxane, Propylene Glycol, Mandelic Acid, Glyceryl Stearate, PEG - 100 Stearate, Hydroxyethyl Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Cetyl Alcohol, Panthenol, Zinc Gluconate, Leptospermum Scoparium Leaf Extract, Xanthan Gum, Diazolidinyl Urea, Methylparaben, Propylparaben, Parfum (Fragrance), Benzyl Salicylate, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool, Citral, Eugenol, Triethanolamine
Pojemność: 50 ml 


mikrozłuszczający

Moja opinia


Krem Ziaja liście manuka to świetny produkt dla osób szukających czegoś dobrze oczyszczającego cerę. Jego działanie widać gołym okiem już po kilku użyciach. 

Konsystencja kremu jest lekko żelowa o mlecznym zabarwieniu. Zapach bardzo delikatny, świeży, jakby ziołowy.  Opakowanie jest wygodne w postaci sporej - bo aż 50 ml tuby. Można się domyśleć że krem jest bardzo wydajny. 

Krem stosuje się wyłącznie na noc. Trzeba mieć na uwadze aby nałożyć go około  kwadrans przed pójściem do łóżka aby krem mógł się spokojnie wchłonąć. Po nałożeniu co prawda pozostaje lekko lepka warstwa, ale widocznie tak ma być. 

Jeśli chodzi o działanie to obietnice producenta są w większości spełnione. Krem skutecznie oczyszcza zaskórniki i zmniejsza pory. Po pewnym czasie wyprysków jest znacznie mniej. Radzi sobie z przebarwieniami po niedoskonałościach. Redukuje zaczerwienienia. Rozjaśnia cerę. Po dłuższym stosowaniu można zaobserwować delikatne złuszczanie naskórka. Mogłoby się wydawać, że krem z kwasem migdałowym będzie mocno wysuszał skórę, ale jest wręcz odwrotnie, a mianowicie mam wrażenie, że ją nawilża.


skład, efekty, blog, opinie


Jedynie co do poprawy sprężystości i jędrności nie jestem na razie przekonana. Być może efekt będzie widoczny po kilku tygodniach użytkowania. 

Jeśli chodzi o skład to byłby niezły gdyby nie parabeny. Ja przymknęłam na nie oko, bo krem po prostu się sprawdza. 

Nie pozostaje mi nic innego jak Wam polecić ten krem. Sprawdzi się u osób z problematyczną cerą, oczywiście w umiarkowanym stopniu rozwoju niedoskonałości... Nie oszukujmy się w pewnych przypadkach może pomóc tylko dermatolog. W przypadku bolesnych podskórnych "wulkanów" również nie spodziewamy się cudów.
U mnie ten krem sprawdza się idealnie i myślę, że będę do niego często wracać, choć przewiduję przerwy w stosowaniu gdyż do kwasów skóra  się niestety przyzwyczaja... Jestem również ciekawa pozostałych produktów z tej serii, niedługo na pewno po nie sięgnę.

Na koniec zapraszam Was serdecznie do polubienia mojej strony na Facebook'u, która dopiero co się narodziła ;) Pozdrawiam!




sobota, 29 kwietnia 2017

Podkłady AA - Lumi i Cover

Dzisiaj będzie o podkładzie - dobrym i tanim. Pierwszy raz zakupiłam podkłady z AA i był to dobry strzał. Przy doborze podkładu najbardziej mi zależy, na żółtych tonach i dobrym kryciu, ten mi to zapewnił... Chcecie wiedzieć więcej? Zapraszam...




Od producenta





Lumi: Podkład o lekkiej konsystencji, który zapewnia cerze naturalne rozświetlenie. Nie tworzy efektu maski i idealnie stapia się ze skórą. Formuła wzbogacona innowacyjną technologią LUMI sensorxp delikatnie rozprasza światło, nadając cerze świeży i promienny wygląd. Efekt utrzymuje się aż do 16 godzin. 

Skład: Aqua, Cyclopentasiloxane, Cetyl PEG/PPG-10/1 Dimethicone, Glycerin, Dicaprylyl Carbonate, Polyglyceryl-4 Isostearate, Sodium Chloride, Rosa Centifolia, Extract, Panthenol, Bellis Perennis Extract, Glyceryl Behanate, Jasminum Officinale Flower Extract,Hydrogenated Palm Oil, Tocopheryl Acetate, Glyceryl Stearate Citrate, Borago Officinalis Seed Oil, Squalane, Cholesterol, Ceramide NP, Stearalkonium Hectorite, Allantoin, Phenoxyethanol, Triethoxycaprylylsilane, Xanthan Gum, Propylene Carbonate, Ethylhexylglycerin, Sodium Benzoate, Mica, [+/-May Contain: CI 77891/Titanium Dioxide, CI 77492, CI 77499, CI 77491].

101 ivory 105 sand



Cover: Nowoczesny podkład zapewnia doskonała trwałość i perfekcyjnie kryje oraz niweluje niedoskonałości skóry. Precyzyjny COVERsensor3xp udoskonala cerę w trzech obszarach: nierówności, kolorytu oraz rozszerzonych porów.

Skład: Aqua, Cyclopentasiloxane, Cetyl PEG/PPG-10/1 Dimethicone, Glycerin, Dicaprylyl Carbonate, Nylon-12, Polyglyceryl-4 Isostearate, Sodium Chloride, Biotin, Tocopheryl Acetate, Squalane, Glyceryl Stearate Citrate, Triethoxycaprylylsilane, Caffeine, Zinc Gluconate, Borgio Officinalis Seed Oil, Allantoin, Aesculus Hippocastanum Extract, Stearalkonium Hectorite, Ammonium Glycyrrhizate, Panthenol, Propylene Carbonate, Glyceryl Behenate, Niacinamide, Bisabolol, Faex Extract, Hydrogenated Palm Oil, Propylene Glycol, Cholesterol, Ceramide NP, Ethylhexylglycerin, Phenoxyethanol, [+/- May Contain: CI 77891/Titanium Dioxide, CI 77492, CI 77499, CI 77491].

Cena: 13,99 zł / 30 ml

swatche


Moja opinia


Z podkładem rozświetlającym (Lumi) ostatnio bardzo się zaprzyjaźniłam. Używam go na co dzień do pracy, przez co bardzo dobrze go poznałam. Kolor jaki mam to 101 Ivory, czyli najjaśniejszy. Dla mnie odpowiedni, choć lekko ciemnieje na twarzy.  Dla bladolicych może być zbyt ciemny niestety, chyba że na wiosnę... Jest to odcień zdecydowanie ciepły - żółty.

Podkład ten pozytywnie mnie zaskoczył swoją jakością w stosunku do ceny. Kosztuje grosze, a jest na prawdę dobry. Krycie przyzwoite, powiedziałabym, że średnie, a przy dwóch warstwach całkiem solidne. Podkład ten co prawda nie należy do zastygających, ale całkiem dobrze się trzyma na twarzy, nie ściera. Utrzymuje się do 8 godzin, pod warunkiem, że utrwalimy go pudrem. Bardzo ładnie się prezentuje na skórze, wtapia się, bez efektu maski.

Konsystencja jest ciekawa, bo ja się pierwszy raz z taką spotkałam - a mianowicie, lekko ciągnąca, klejąca... bynajmniej takie jest pierwsze wrażenie. Aczkolwiek bardzo mi ona odpowiada. Najwygodniej rozprowadzać go gąbeczką. Efekt rozświetlenia nie jest nachalny, wygląda bardzo naturalnie. Ale zaznaczam, że seria LUMI u posiadaczek tłustej cery zdecydowanie się nie sprawdzi.

Wersji Cover nie miałam okazji dobrze przetestować, bo kolor 105 Sand to odcień zdecydowanie na lato. Choć mam mieszane uczucia do tego odcienia, bo póki co wygląda pomarańczowo, ale zobacze jak się będzie prezentował przy opaleniźnie, nie skreślam go na wstępie... Ubolewam, że jaśniejsze odcienie z tej serii są praktycznie w ogóle nie dostępne. Póki co mogę powiedzieć tylko, że krycie ma również dobre, faktycznie trochę wyrównuje strukturę skóry i jest lekko matujący.

Jeśli chodzi o skład to jest całkiem dobry, bez parabenów i parafiny. Nie zapycha, nie uczula, nie podrażnia.

efekt na skórze

Podsumowując - uważam że warto sprawdzić te podkłady. Są tanie - w promocji za około 10 zł w Rossmannie. Prezentują się ładnie. Trwałość nie jest wybitna ale polecam je na co dzień - do pracy, szkoły - kilka godzin wytrzymują. Wersja Lumi dla posiadaczek cery normalnej, a Cover dla skóry mieszanej i lekko tłustej, z niedoskonałościami.




sobota, 22 kwietnia 2017

Mixa HYALUROGEL - Krem intensywnie nawilżający

Jakiś czas temu otrzymałam do przetestowania 5-dniową kurację nawadniającą od Mixa w postaci pięciu próbek kremu Mixa HYALUROGEL. Przetestowałam, teraz pora się podzielić opinią na jego temat.




Od producenta


Mixa HYALUROGEL Krem intensywnie nawilżający to kosmetyk stworzony dla osób o skórze wrażliwej, która wykazuje oznaki odwodnienia odpowiedzialne za jej zmęczenie, spadek elastyczności i utratę blasku. Mixa HYALUROGEL dostarcza i utrzymuje nawilżenie skóry przez 24 h, dzięki formule wzbogaconej w kwas hialuronowy, zdolny wiązać 1000 razy więcej wody niż sam waży.

Unikalna wodno-żelowa konsystencja Mixa HYALUROGEL szybko się wchłania, nie pozostawiając tłustej warstwy.

Odczuwalne rezultaty:
Skóra jest natychmiast intensywnie nawilżona, staje się miękka i promienieje zdrowym blaskiem.

Cena: 25,29 zł / 50 ml

Skład: Aqua / Water, Glycerin, Dimethicone, Caprylic / Capric Triglyceride, Squalane, Ammonium Polyacryldimethyltauramide / Ammonium Polyacryloyldimethyl Taurate, BHT, Biosaccharide Gum-1, Caprylyl Glycol, Copper Gluconate, Dimethiconol, Disodium EDTA, Magnesium Aspartate, Phenoxyethanol, Poloxamer 338, Sodium Hyaluronate, T-Butyl Alcohol, Xanthan Gum, Zinc Gluconate, Parfum / Fragrance. (F.I.L. B181251/1).




Moja opinia


Co prawda do użycia miałam tylko łącznie pięć mililitrów kremu, ale pewne rezultaty udało się osiągnąć i wyciągnąć odpowiednie wnioski. Teoretycznie 1 ml był przypisany na jeden dzień, ale mi wystarczyło kremu na tydzień. W ten sposób od razu można mniej więcej przeliczyć wydajność kremu. Opakowanie powinno wystarczyć na około dwa miesiące, więc jest nieźle. Przy w/w cenie można zaryzykować stwierdzenie, że się opłaca. 

Ten krem to pierwszy mój produkt z Mixy. Zawsze trwałam  w przekonaniu, że to kosmetyki przeznaczone do typowo wrażliwej cery, więc nie dla mnie. Jednak teraz muszę stwierdzić, że jest to produkt dla każdego typu cery i doskonale się sprawdził przy mojej lekko tłustej (mieszanej).


próbki


Krem jest bardzo lekki, sprawdził się pod makijażem. Konsystencja przyjemna, nietłusta, nie pozostawia ani tłustej ani lepkiej warstwy na skórze. Zapach bardzo delikatny, świeży, typowo kremowy... Kremik szybko się wchłania pozostawiając skórę solidnie nawilżoną, jędrną, pełną życia i blasku. Nie podrażnia, nie uczula, ma dobry skład. Jest to kosmetyk hipoalergiczny, nie zawiera parabenów, parafiny i barwników. 

Po zimie skutecznie przywraca skórę do życia i regeneracji. Myślę, że również na letnie upały będzie odpowiedni. Godny polecenia ;)

Ciekawa jestem czy znacie produkty Mixa i jakie jest Wasze zdanie na ich temat.... A może też dostałyście takie próbki?



sobota, 15 kwietnia 2017

Sensique - lakier do paznokci i matowa pomadka w kredce


Dzisiaj o jednym z moich ulubionych rodzajów kosmetyków, a mianowicie matowej pomadce. Drugim bohaterem wpisu jest lakier do paznokci. Pomadka nie należy do tych klasycznych, gdyż zamknięta jest w kredce, lakier zaś jest zwykłym powszechnym lakierem do paznokci. Dzisiejsi bohaterowie są godnymi uwagi... a czemu, dowiecie się w dalszej części wpisu.




Matowa pomadka do ust w kredce Matte fits perfectly

Nadaje ustom zdecydowany kolor i aksamitne wykończenie.
Dostępne 7 odcieni.

Skład: Ricinus Communis Seed Oil, Hydrogenated Vegetable Oil, Butyrospermum Parkii Butter, Isocetyl Stearoyl Stearate, Bis-Stearyl Dimethicone, Caprylic/Capric Triglyceride, Cera Alba, C10-18 Triglycerides, Copernicia Cerifera Cera, Candelilla Cera, Mica, Bis-Diglyceryl Polyacyladipate-2, Hydrogenated Coco-Glycerides, Isopropyl Myristate, Tocopheryl Acetate, Propylparaben, BHT, [+/- CI 77891, CI 15850, CI 77499, CI 77492, CI 77491] 

Cena: 9,99 zł / 2 g




SENSIQUE lakiery do paznokci 

COLOR with tefpoly® (bez toluenu i formaldehydu) Nowoczesna formuła z tefpoly®
- przedłuża trwałość lakieru 
- pogłębia intensywność koloru 
- zapewnia efekt szklanego połysku.
Dostępne 30 kolorów.


Cena: 6,99 zł / 10 ml






Moja opinia


Jeśli chodzi o lakier do paznokci to będzie krótko zwięźle i na temat. Krycie dobre, dwie warstwy kryją w stu procentach. Lustrzany połysk obiecywany przez producenta - zapewniony, co widać na powyższych zdjęciach. Nakłada się go bardzo dobrze, rozlewa się po płytce bez problemu i bez smug. Wysycha dosyć szybko. 

Natomiast minusem jest trwałość - 2/3 dni, ale to norma przy zwykłych lakierach. Ja zawsze na wierzch nakładam żelowy top z Wibo, ten zabieg zdecydowanie poprawia trwałość każdego lakieru. 
Cena niska, wydajność bardzo dobra. Podsumowując bardzo podoba mi się ten lakier i zapewne sięgnę po następne kolory.

Z matową pomadką do ust w kredce Matte fits perfectly jest w sumie podobnie jak z lakierem. Jest po również bardzo tania, wydajna, świetnie się prezentuje, tylko minusem jest trwałość. Ja ogólnie jestem z niej bardzo zadowolona, bo plusów jest znacznie więcej. 

Pomadka ta nie wysusza ust, co jest częstym problemem w przypadku matowych pomadek. Na ustach wygląda ślicznie. Ja mam kolor nr 402, jest to brudny zgaszony róż - idealny na co dzień i do pracy. 

Konsystencja jest w porządku, przy zakupie bałam się że będą twarde, ale myliłam się. Pigmentacja jest bardzo dobra, jedna warstwa wystarcza. No i faktycznie są matowe, co wcale nie zawsze jest takie oczywiste... 

Jak już wspomniałam, gorzej jest u nich z trwałością, szybko się zjadają, chociaż ta ich cecha nie jest aż tak bardzo dokuczliwa, gdyż zjadają się one dosyć wdzięcznie... Ogólnie moim zdaniem są one godne polecenia. Gdy się zje, zawsze można wykonać poprawki, a cena jest bardzo dobra. Ja kupiłam ją w promocji za około 6 zł. Szkoda tylko, że kredka nie jest wykręcana. Trzeba ją temperować i to temperówką z większym oczkiem, choć słyszałam o innym sposobie.. Podobno można tą pomadkę wypchnąć z drugiej strony patyczkiem kosmetycznym ;)




Podsumowując obydwa produkty są godne uwagi i polecenia. Ja jestem zadowolona i z lakieru i pomadki. Będę szukać innych kolorów w najbliższym czasie.

A wy znacie? Lubicie? Pozdrawiam i Wesołych Świąt życzę :)


efekt na ustach