wtorek, 28 czerwca 2016

AVON - Serum antycellulitowe z L-karnityną

Witam! Ostatnio co raz rzadziej się tu pojawiam z powodu braku czasu i nadmiaru obowiązków, ale postaram się nad tym zapanować i już dzisiaj mam dla Was recenzję pewnej nowości od Avonu, jaką jest serum antycellulitowe z L-karnityną. Czy jest godne uwagi dowiecie się niżej. 

AVON - Serum antycellulitowe z L-karnityną


Od producenta


Zaawansowane serum antycellulitowe z L-karnityną
  •     wyszczupla
  •     redukuje cellulit
  •     ujędrnia ciało

Jak działa:

Termoaktywne serum z L-karnityną spala nadmiar tłuszczu w komórkach, natychmiast rozgrzewa, stymulując mikrokrążenie, by przyspieszyć przenikanie substancji aktywnych w głąb skóry. Aż 91% kobiet potwierdza szczuplejszy wygląd i redukcję cellulitu już po 4 tygodniach*.

Jak stosować:

Nakładaj po kąpieli na suchą skórę brzucha, pośladków i ud; jeśli masz wrażliwą skórę, stosuj ok. 30 minut po kąpieli, a efekt rozgrzewania będzie delikatniejszy.

* na podstawie badania oceny konsumenckiej z udziałem 113 kobiet, które potwierdziły szczuplejszy wygląd i redukcję widoczności cellulitu po 4 tygodniach.


AVON - Serum antycellulitowe z L-karnityną



Skład:
AQUA
ALCOHOL DENAT. - zapobiega pienieniu się produktów, działa ściągająco na skórę, przeciwbakteryjnie, wysuszająco.
DIPROPYLENE GLYCOL -Hydrofilowa substancja nawilżająca skórę. Ma zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka, dzięki czemu pełni rolę promotora przenikania - ułatwia w ten sposób transport innych substancji w głąb skóry.
GLYCERIN - Hydrofilowa substancja nawilżająca. Ma zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka, ułatwia w ten sposób transport innych substancji w głąb skóry.
CARBOMER  - zagęstnik, zwiększa lepkość preparatu.
TRIETHANOLAMINE - substancja buforująca, czyli utrzymująca pH na odpowiednim poziomie. Trójetanoloamina jest substancją bezpieczną do stosowania w kosmetykach, jednak w produktach pozostających na skórze jej stężenie nie powinno przekraczać 5%.
PEG-40 HYDROGENATED CASTOR OIL - Substancja odtłuszczająca usuwająca zanieczyszczenia tłuszczowe z powierzchni skóry. Jest bardzo bezpiecznym surowcem stosowanym w kosmetykach.
PPG-26-BUTETH-26 - antystatyczna substancja odżywiająca skórę.
MENTHOXYPROPANEDIOL - działa chłodząco i kojąco.
VANILLYL BUTYL ETHER - surowiec o charakterystycznym waniliowym zapachu, dodatkowo jest stosowany, aby spotęgować odczuwanie ciepła.
CARNITINE HCL - L-karnityna - Wspomaga spalanie tłuszczow, przez co działa wyszczuplająco i antycellulitowo.
CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE - Modyfikator reologii (poprawia konsystencję preparatu), powoduje wzrost lepkości kosmetyków.
GLYCINE SOJA (SOYBEAN) SEED EXTRACT - estrakt z soi
PEG-8 -Substancja nawilżająca odpowiedzialna za prawidłowe nawilżenie, co zapewnia dobre funkcjonowanie skóry
BUPLEURUM FALCATUM ROOT EXTRACT - ekstrakt z korzenia przewiercienia sierpowatego. Wpływa korzystnie na skórę, przyspiesza gojenie się ran.
AVERRHOA CARAMBOLA LEAF EXTRACT - ekstrakt z liści karamboli (oskomian pospolity), rośliny o efektownych, gwiaździstych owocach; ekstrakt z liści jest niezwykle bogaty w polifenole o własnościach przeciwrodnikowych i przeciwzapalnych.
CRATAEGUS MONOGYNA FRUIT EXTRACT - ekstrakt z owocu głogu jednoszyjkowego.
GLYCINE SOJA (SOYBEAN) OIL - olej sojowy. Działa emoliencyjnie, poprawia stan bariery naskórkowej.
CELOSIA CRISTATA FLOWER EXTRACT - ekstrakt z kwiatu celozji grzebieniastej. jest źródłem flawonoidów hamujących przyrost tkanki tłuszczowej. Ponadto stymuluje degradację już zmagazynowanego tłuszczu.
PYRUS MALUS (APPLE) FRUIT EXTRACT - ekstrakt z pestek jabłka. Zmniejsza negatywne skutki niedoboru hormonów w skórze. Wzmacnia włókna kolagenowe. Wygładza skórę, zmniejsza zmarszczki, działa przeciwutleniająco. Rozjaśnia i nawilża skórę.
PRUNELLA VULGARIS FLOWER/LEAF/STEM EXTRACT - ekstrakt z kwiatu/liścia/łodygi głowienki pospolitej.
CAFFEINE - kofeina. Zwalcza tłuszcz i cellulit.
COLEUS FORSKOHLII ROOT EXTRACT - Wyciąg z korzenia pokrzywy indyjskiej. - jest składnikiem o działaniu modelującym. Wyciąg z tej rośliny aktywuje enzym odpowiedzialny za przyspieszenie degradacji tłuszczu. Jest to więc znakomity składnik o działaniu anty-cellulitowym, znakomicie współdziałający z kofeiną.
THEOBROMA CACAO (COCOA) EXTRACT - Masło kakaowe
ETHYLHEXYLGLYCERIN -  składnik uzupełniający, konserwant.
CUPRESSUS SEMPERVIRENS LEAF/STEM EXTRACT - ekstrakt z liści/łodyg cyprysa. Ma działanie ujędrniające.
ELETTARIA CARDAMOMUM SEED EXTRACT - ekstrakt z kardamonu. Jest w stanie poprawić elastyczność skóry.
MEL EXTRACT - miód pszczeli. Ma właściwości nawilżające, łagodzące i bakteriobójcze.
RUBUS IDAEUS (RASPBERRY) FRUIT EXTRACT - ekstrakt z maliny – przeciwutleniacz i środek ściągający. Chroni i tonizuje skórę.
CAMELLIA SINENSIS LEAF EXTRACT - ekstrakt z liści herbaty zielonej. Działa regenerująco, tonizująco, hamuje rozwój stanów zapalnych.
CITRUS AURANTIUM BERGAMIA (BERGAMOT) FRUIT EXTRACT - ekstrakt z owoców drzewa bergamotowego. Substancja zapachowa.
FUCUS VESICULOSUS EXTRACT - ekstrakt z suszonej plechy morszczyna pęcherzykowatego. Koi, wygładza, odżywia skórę.
LAVANDULA ANGUSTIFOLIA (LAVENDER) EXTRACT - ekstrakt z lawendy wąskolistnej. Działaja na skórę odmładzająco, antyseptycznie, wygładzająco oraz dezynfekująco.
PANAX GINSENG ROOT EXTRACT - ekstrakt z korzenia żeń-szenia. Działanie regenerujące i odmładzające.
ROSE EXTRACT - ekstrakt z róży. Ma właściwości zmiękczające i nawilżające.
ROSMARINUS OFFICINALIS (ROSEMARY) LEAF EXTRACT - ekstrakt z liści rozmarynu. Wykazuje doskonałe własności przeciwrodnikowe, przeciwzapalne, łagodzące, antybakteryjne, przeciwgrzybiczne
SALVIA OFFICINALIS (SAGE) LEAF EXTRACT - ekstrakt z liści szałwii lekarskiej. Działa antybakteryjnie, grzybobójczo i przeciwzapalnie.
VANILLA PLANIFOLIA FRUIT EXTRACT - ekstrakt z wanilii, źródło polifenoli, działających silnie antyoksydacyjnie, antyrodnikowo i przeciwzapalnie.
VITIS VINIFERA (GRAPE) FRUIT EXTRACT - ekstrakt z owoców winorośli. Główne działanie przeciwrodnikowe, przeciwzapalne, ściągające oraz nawilżające. zawiera antocyjany są silnymi antyutleniaczami.

Cena regularna: 39 zł / 150 ml

AVON - Serum antycellulitowe z L-karnityną


Moja opinia


Powiem szczerze, że nie do końca wiem co myśleć o tym produkcie. Ale biorąc pod uwagę, że nie możemy się spodziewać cudów po tego typu produktach, to warto przyjrzeć mu się bliżej. Serum to na pewno w jakiś sposób działa, bo nawet czuć jego działanie zaraz po użyciu, pod postacią rozchodzącej się fali ciepła. Efekt rozgrzewający jest odczuwalny, zwłaszcza po pierwszym użyciu, potem skóra już się przyzwyczaja. 
Przez te odczucia ma się faktycznie wrażenie, jakby składniki aktywne wnikały nam w głąb skóry. 

Czy zauważyłam jakiekolwiek efekty? Tak - minimalne. Zapewne wiecie, ze takim produktom powinnyśmy pomagać odpowiednią dietą i ćwiczeniami... Ja niestety się nie postarałam, czego żałuję. Nie udało mi się pozbyć tego "głębszego" cellulitu. Skóra tylko powierzchownie zyskała uroku. Zrobiła się gładsza i jędrniejsza. 

Jak widzicie wyżej, pozwoliłam sobie przeanalizować skład produktu. Przyznam, że ciągle jestem w szoku, że produkt z Avonu ma taki niesamowity skład. Całe mnóstwo składników naturalnych! Brak parafiny i parabenów! Jeśli lubicie tego typu produkty myślę, że warto przemyśleć jego zakup. Oczywiście nie po cenie regularnej, bo aż tyle nie jest warty. Ja go kupiłam za około 16 zł.

Co więcej mogę powiedzieć? Serum słabo wydajne. Mi wystarczyło na miesiąc regularnego stosowania na uda i pośladki. Efekt rozgrzewający - moim zdaniem do przyzwyczajenia, a dla mnie całkiem przyjemny. Serum dobrze i szybko się wchłania. Skóra nie lepi się. Opakowanie w porządku. 

Efekt zależy od naszego poświęcenia i nakładu pracy. Jako wspomagacz przy diecie i ćwiczeniach powinien działać cuda, bo moim zdaniem ma do tego predyspozycje przez ciekawy skład.

Czy wart zakupu? Moim zdaniem tak, ale w promocji.




czwartek, 16 czerwca 2016

Skarpety eksfoliujące Bielenda Comfort+

Witam. Dzisiaj napiszę wam parę słów o zabiegu złuszczającym do stóp od Bielendy. Ostatnio skarpetki złuszczające są bardzo modne, dlatego też i ja chciałam spróbować. Wybrałam te od Bielendy ponieważ cena była przyzwoita, a po za tym lubię tą markę. Jak się sprawdziły? Dowiecie się niżej. Zapraszam :)




Od producenta


Złuszczający zabieg do stóp to prosty sposób na gładkie i miękkie stopy bez uciążliwego ścierania, używania peelingów mechanicznych, środków ściernych czy frezarek w gabinetach kosmetycznych. W skuteczny sposób usuwa martwy, zgrubiały i zrogowaciały naskórek na stopach i piętach.
Opakowanie zawiera:
– 2 sztuki skarpet foliowych – rozmiar uniwersalny
– 2 saszetki z aktywnym płynem

Działanie 

Zabieg opiera się na wyjątkowym połączeniu skutecznych i bezpiecznych składników aktywnych, które jako złuszczająco-pielęgnujący kompleks, pomagają usunąć problematyczny naskórek i odnowić go. Efektywne połączenie aż 3 rodzajów kwasów (glikolowego, mlekowego i salicylowego) oraz 5% stężenia mocznika zapewnia skuteczną dbałość o miejsca skłonne do rogowacenia i twardnienia. Zabieg aktywnie wspomaga naturalne procesy złuszczania się naskórka stóp, głęboko go odnawia i regeneruje, poprawia wygląd stóp i ich komfort. Dodatkowa zawartość składników pielęgnujących i łagodzących nawilża i pomaga skórze stopom wrócić do równowagi.
Efekt

Wystarczy jeden zabieg, aby widocznie zregenerować i odnowić stopy. Po 7-10 dniach od zabiegu stopy stają się idealnie gładkie, miękkie i zadbane*.
*Efekt zależy od stanu skóry stóp i stopnia jej zrogowacenia. Efekt zabiegu może utrzymywać się nawet kilka tygodni.
Stosowanie

1. Na umyte i osuszone stopy należy nałożyć skarpety foliowe zawarte w zestawie.
2. Do każdej skarpety należy wlać zawartość saszetek: 1 saszetka na 1 skarpetę.
3. Na skarpetki foliowe nałożyć ostrożnie grube skarpetki.
4. Całość pozostawić na stopach na 60-90 minut – w zależności od kondycji stóp.
5. Zdjąć ostrożnie skarpety grube, a następnie foliowe. Skarpety foliowe wyrzucić. Pozostałości płynu zmyć ze stóp ciepłą wodą.

UWAGA – Przez całość zabiegu zachować stopy w takiej pozycji, aby płyn się nie wylał.
Proces złuszczania naskórka powinien rozpocząć się po 3-7 dniach po zabiegu, a jego długość zależy od kondycji skóry przed zabiegiem. Proces złuszczania można przyspieszyć mocząc nogi w pozabiegowym okresie złuszczania przez ok. 20min. w ciepłej wodzie (raz do kilku razy – im częściej tym szybciej nastąpi złuszczenie).
W czasie zabiegu nie należy stosować żadnych dodatkowych środków złuszczających czy ściernych.




Moja opinia


Może od razu na wstępie powiem, że zabieg okazał się skuteczny. Były to moje pierwsze skarpety złuszczające więc porównania nie mam, ale efekt jaki uzyskałam spodobał mi się. Co prawda ja nie do końca trzymałam się zaleceń producenta, aczkolwiek wyszło mi to na dobre. 
Po pierwsze nie zużyłam obu saszetek na jeden zabieg, a dzieliłam każdą saszetkę na dwie skarpety; toteż wykonałam dwa zabiegi. Pierwszy jakieś trzy tygodnie temu, następny po 10 dniach. Skąd ten pomysł? Ponieważ czytałam opinie, z których wynikało że płynu jest za dużo i się wylewa po założeniu skarpet. Nie chciałam również aby złuszczała mi się górna część stóp, bo byłoby to nie potrzebne i nieestetyczne.
Po drugie w czasie złuszczania używałam środka ściernego, a mianowicie - pumeksu. Nie miało to żadnego negatywnego skutku, a w znacznej mierze przyspieszyło proces złuszczania.

Jak wyglądał zabieg i cały proces złuszczania? Nic fajnego, ale się opłacało. Zabieg jest męczący, ponieważ przez 90 min trzeba siedzieć w miejscu i uważać aby płyn się nie wylał. Wyczuwalne było delikatne mrowienie skóry w trakcie. Uwaga! Zabieg niszczy lakier na paznokciach ;) 
Skóra zaczęła mi się złuszczać po około 5 dniach. Na początku na piętach, potem praktycznie na całej podeszwie. Na szczęście cały proces nie trwał długo po za tym nawet w sandałkach nie było widać nic nieestetycznego (skórę ścierałam pumeksem na bieżąco).
W efekcie uzyskałam znaczną poprawę kondycji moich stóp. Najgorsze zgrubienia i zrogowacenia zostały wyeliminowane. Stopy prawie jak u niemowlaka. Jednak było mi mało i po 10 dniach od pierwszego zabiegu - powtórzyłam go. Jednak nie odnotowałam następnego złuszczania (tylko delikatne między palcami). To chyba znak, że na wypielęgnowane stopy zabieg nie działa. Trochę to dziwne, ale ok.

Na zakończenie powiem, że skarpety spełniły swoje zadanie i otrzymałam zadowalający efekt. I mogę polecić je każdemu kto chce poprawić stan swojej skóry stóp.

A Wy próbowałyście już złuszczających skarpet? :) Jeśli nie to koniecznie zajrzyjcie na stronę Ceneo i poszukajcie najlepszej oferty cenowej. :)




wtorek, 7 czerwca 2016

Kobiety lubią brąz - Eveline - Brązujący balsam do ciała Kawa&Marula - Recenzja

Cześć.  Jest lato i piękna pogoda, ale nie masz czasu albo ochoty na wylegiwanie się na słońcu? Wszyscy wokół wydają się już brązowi, a Ty masz wrażenie, że jesteś biała jak... mleko..? Miałam ten sam problem, a dzisiaj mam dla Was złoty środek na złotą opaleniznę, bez udziału słońca ;) Niżej recenzja fajnego balsamu brązującego od Eveline Cosmetics. 



Od producenta


Brązujący balsam do ciała

ZŁOCISTA OPALENIZNA
  •     głębokie nawilżenie
  •     świeży kawowy zapach
  •     bez smug i przebarwień

KAWA & OLEJEK MARULA
NADAJE PIĘKNY, SŁONECZNY ODCIEŃ NATURALNEJ OPALENIZNY

Innowacyjna formuła Brązującego balsamu do ciała stopniowo nadaje skórze delikatną, złocistą opaleniznę oraz gwarantuje dogłębne nawilżenie i odżywienie. Zmysłowy, energetyzujący zapach naturalnej kawy sprawia, że każda aplikacja jest prawdziwą przyjemnością.

SKŁADNIKI AKTYWNE NAJNOWSZEJ GENERACJI:

Olejek marula jest bogaty w witaminę C, dzięki czemu powstrzymuje procesy starzenia i pomaga utrzymać równomierny koloryt skóry. Jest doskonałym źródłem kwasów tłuszczowych omega-6 i omega-9, witaminy E i flawonoidów. Głęboko odżywia i rewitalizuje skórę oraz nadaje jej wyjątkową miękkość.

Ekstrakt z łupin orzecha włoskiego nadaje skórze kolor delikatnej, złotobrązowej opalenizny bez konieczności narażania skóry na działanie promieni UV.

Masło kakaowe jest bogate w witaminy i minerały, dzięki czemu dogłębnie odżywia skórę. Ma właściwości nawilżające i uelastyczniające, wykazuje skuteczność w walce z rozstępami. Działa antyoksydacyjnie, dzięki czemu zapobiega procesom starzenia się skóry.

Ekstrakt z zielonej herbaty jest silnym antyoksydantem, opóźnia proces starzenia się skóry, regeneruje i ujędrnia, łagodzi podrażnienia.

Lipomoist zawiera ekstrakt z alg, jest bogaty w mikroelementy oraz witaminy, tworzy na powierzchni skóry mikrosiateczkę zapobiegającą parowaniu wody z naskórka. Pobudza komórki skóry do intensywnej odnowy, głęboko i długotrwale nawilża i wygładza.

Sposób użycia: w celu uzyskania pięknej, naturalnej opalenizny należy niewielką ilość balsamu równomiernie rozprowadzić na czystej i suchej skórze całego ciała. Po użyciu umyć ręce. Nie pozostawia smug i uczucia lepkości, nie brudzi ubrań.

Cena: ok. 16,99 zł / 150 ml


Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Ceteaereth-20, Dihydroxacetone, Isopropyl Myristate, Glycerin, Mineral Oil, Betaine, Sodium Hyaluronate, Cyclopentasiloxane, Dimethicone Crosspolimer, Cyclohexasiloxane, Butylene Glycol, Camelia Sinensis Leaf Extract, Juglans Regia Shell Extract, Theobroma Cacao Seed Butter, Sclerocarya Birrea Seed Oil, Xanthan Gum, Carrageenan, Glucose, Tocopheryl  Acetate, Parfum, Phenoxyetanol, Caprylyl Glycol, Chlorphenesin, DMDM Hydantoin, Disodium EDTA, Benzyl Benzoate.




 Moja opinia


Jest do balsam zdecydowanie dla miłośników kawy... Zapach jest piękny i dosyć długo się utrzymuje, więc trzeba się z nim polubić. Mi się podoba, ale jednak potrafi się znudzić. Ale nie zapach jest w nim najważniejszy, więc przejdę do sedna. Balsam działa bardzo dobrze. Różnicę już widać po pierwszym użyciu. Potem efekt staje się co raz bardziej widoczny. Już po 3 - 4 użyciach skóra wygląda na solidnie muśniętą słońcem. Co więcej mogę powiedzieć... Balsam faktycznie pięknie się rozprowadza i w efekcie trudno o smugi czy przebarwienia. Nawilżenie również jest całkiem dobre, przynajmniej jak dla mnie. Opalenizna oczywiście się zmyje po kilku kąpielach jeśli zaprzestaniemy aplikacji i wtedy mogą się pojawić pewne plamy, ja zauważyłam je po wewnętrznej stronie łokci. Co do brudzenia ubrań.. no cóż. Moim zdaniem każdy balsam czy samoopalacz brudzi - nie ma cudów. Tutaj nie ma tragedii, bo pościel i ubrania są czyste, delikatny brąz zauważyłam tylko na bieliźnie i piżamie, ale spiera się, więc mogę mu to wybaczyć.
Ogólnie wolę naturalną opaleniznę, ale że nie mam okazji dobrze się opalić, a przede mną trochę imprez okolicznościowych, to balsam bardzo się przyda.
A skład...? Mógłby być gorszy, ale nie jest też idealny. Kiedy szukałam w drogerii swojego ideału pod względem składu, zauważyłam, że jest to jak szukanie igły w stogu siana i niestety go nie znalazłam. Balsam Eveline zawiera niestety parafinę - Mineral Oil, ale w porównaniu do innych balsamów skład jest niezły, bo inne miały nie tylko parafinę, ale również parabeny... (Bynajmniej jeśli chodzi o półkę cenową - do 20 zł.)
A co do składników, którymi producent tak bardzo się chwali, to są one widoczne dopiero w połowie listy składników. Więc ciężko się wypowiadać, na temat ich skuteczności. 



Podsumowanie


W skrócie powiem tak... Balsam spełnia swoje zadanie i pozwala uzyskać bardzo ładny efekt opalenizny. Delikatnie pachnie kawą. Skład jest przeciętny. Cena przyzwoita. Ja jestem zadowolona z zakupu, bo wiem, że lepszego balsamu brązującego w tej cenie bym nie znalazła.

A wy używacie brązujących balsamów? Jeśli tak, to zdradźcie jakie lubicie... ;)

 

środa, 1 czerwca 2016

Hit! Peeling oczyszczający pory - Avon Clearskin Pore Penetrating - recenzja

Kosmetyk wszech czasów na wizażu? Mnóstwo dobrych opinii na jego temat wokół... Nie bez powodu... Chcecie głęboko oczyścić pory? Macie problematyczną lub tłustą cerę? Ten produkt jest dla Was.... Chcecie wiedzieć więcej? Czytajcie dalej... :)




Od producenta


Kremowy peeling z granulkami głęboko oczyszczający pory. Zawiera wyciąg z oczaru wirgińskiego i eukaliptusa, który eliminuje zanieczyszczenia i poprawia wygląd porów. Odpowiedni do wszystkich rodzajów cery. 
Działanie: Skutecznie usuwa martwy naskórek i zanieczyszczenia blokujące pory. Pozostawia skórę miękką i gładką. 
Sposób użycia: Stosuj na wilgotną twarz. Wyciśnij na dłonie i masuj delikatnie twarz. Dokładnie spłucz. Używaj 1-2 w tygodniu.
Cena regularna: 14 zł / 75 ml



Skład:  Aqua, Polyethylene, Hydrogenated vegetable oil, Hydrogenated polydecene, Stearyl alcohol, Glycerin, Glyceryl stearate, Alcohol denat, PEG-40 stearate, C12-15 pareth stearate, Cetyl alcohol, Hamamelis virginiana extract, Menthol, Parfum, Benzethonium chloride, Sorbic acid, BHT, Eucalyptus globulus extract, Disodium EDTA, CI 15985, CI 47005, CI 42090.



Moja opinia


Kiedy go zastosowałam pierwszy raz od razu się zakochałam. Jego zakup był strzałem w dziesiątkę. Dlaczego? Moim zdaniem produkt ten nie ma wad i spełnia obietnice producenta. Jest on bardzo dobrym zdzierakiem. Oczywiście nie do codziennego stosowania. Oczyszcza bardzo dobrze pory, likwiduje wszelkie suche skórki. Jeżeli używamy go regularnie, możemy pozbyć się zaskórników oraz wyeliminować świecenie strefy T. Po jego użyciu twarz jest super oczyszczona, gładka, świeża, dzięki mentolowi w składzie mamy wrażenie chłodzenia i orzeźwienia. Drobinki są wielkości ziarenek piasku (bardzo drobne). Peeling ma gęstą konsystencję pasty. Jest koloru zielonego. Jest baardzoo wydajny. Używam go już długo a ciągle deficyt jest bardzo mały.
Mimo, że zdarzało mi sie go używać częściej niż zaleca producent, nie zrobiłam sobie nim krzywdy. A jest on solidnym zdzierakiem w porównaniu do żeli peelingujących do codziennego stosowania.
Peeling pomógł mi się pozbyć przebarwień i blizn potrądzikowych. Za co jestem mu ogromnie wdzięczna i dlatego nie zamienię go na żaden inny.
Co więcej? Skład jest całkiem dobry. Nie zawiera parabenów ani składników ropopochodnych. Do tego cena również bardzo dobra. Zazwyczaj możemy go kupić za mniej niż 10 zł. Gorąco polecam ten peeling każdemu :)

A może już go znacie? ;)