wtorek, 5 kwietnia 2016

❣ 'Make up no make up' w moim wykonaniu ❣

Według kalendarza świąt nietypowych - dziś Dzień Bez Makijażu. Tylko co jeśli nie jesteśmy zadowolone z naszego wyglądu bez mejkapu... Jest na to sposób... Rozwiązaniem może być Make up no make up :)
Żarty żartami... Pewnie mało kto zna takie święto, a jeszcze mniejsza część z nas wciela je w życie, ale Make up no make up to zdecydowanie trend, który warto znać ponieważ jest już popularny od kilku lat i ciągle nie wychodzi z mody. A tej wiosny jest jednym z przodujących trendów. 

Jest to makijaż bardzo delikatny, subtelny, naturalnie wyglądający. Często wykonuję go na co dzień. A na pewno sprawdzi się również do pracy, szkoły czy wyjścia na miasto. W trendzie tym chodzi o to, aby makijaż sprawiał wrażenie niewidocznego. Jak osiągnąć taki efekt? 

Moim zdaniem należy się skupić na naszej cerze i zakryć wszelkie niedoskonałości. Najlepiej zacząć od peelingu i nałożenia kremu nawilżającego, aby pozbyć się wszelkich suchych skórek. Zapewne większość z nas zaczyna od tych zabiegów przed każdym makijażem. I dobrze, bo podkład o wiele lepiej wygląda na tak przygotowanej skórze. 

Nakładamy nasz ulubiony podkład, w moim przypadku jest to Catrice all mat plus, oraz korektor po oczy i na powieki. Nie musimy nakładać pudru matującego, aby efekt był bardziej naturalny, chyba że mamy tłustą cerę i nie obejdziemy się bez pudru.
Delikatnie stylizujemy brwi żelem lub woskiem, ubytki można uzupełnić kredką bądź cieniem. Ja posłużyłam się tylko woskiem z Bell.
Na kości policzkowe możemy nałożyć odrobinę rozświetlacza, aby makijaż był bardziej świetlisty. Warto również podkreślić kontury twarzy bronzerem. Dla zainteresowanych post o konturowaniu nosa.
Nie zaszkodzi również róż, który doda nam uroku i świeżości.

Powieki możemy pozostawić niepomalowane, ale jeśli chcecie możecie się pokusić o cieliste odcienie beżów, które będą praktycznie niewidoczne.
Ja na ruchomą powiekę nałożyłam właśnie cielisty cień, a załamanie lekko podkreśliłam ciemniejszym odcieniem, aby oko nie wyglądało płasko. Kącik oka podkreśliłam rozświetlającym cieniem. Jeśli nie malujemy powiek, to jednak warto przyciemnić linię rzęs eyelinerem albo kredką, rysując bardzo cienką kreseczkę.
Rzęsy tuszujemy standardowo, bo jest to bardzo ważny element każdego makijażu, myślę że nie trzeba nikomu tłumaczyć dlaczego ;)

Usta malujemy neutralnym kolorem szminki lub tylko podkreślamy błyszczykiem.

blog


 Ja  bardzo lubię takie delikatne makijaże - nierzucające się w oczy i świetnie się w nich czuję. A Wy? :)

14 komentarzy:

  1. Ja na codzien praktycznie wcale sie nie maluje, ale jak mam gdzies na szybko wyjsc to nakladam tylko podklad i tusz do rzes :) I równiez lubie delikatne makijaze :))

    Ściskam mocno :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja tak często chodze na uczelnie, tlyko nawet kreski nie robię a maluję same rzęsy ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. No i pięknie :) bardzo naturalnie

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo często to jest własnie mój codzienny makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nie przepadam za takimi makijażami, muszę mieć mocniej podkreślone oko :) Ale Tobie pasuje taki mejkap ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ładnie :) Często zdarza mi się malować podobnie.

    OdpowiedzUsuń
  7. podoba mi się naturalność tego makijażu ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. jak naturalnie :) pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczny!!Bardzo dziewczęcy i podkreślający pięknie urodę:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubie takie naturane looki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię naturalne makijaże, a Ty ślicznie w takim wyglądasz ;)

    OdpowiedzUsuń

♥ Dziękuję za komentarze. Postaram się odwdzięczyć tym samym.

♥ Każde odwiedziny są dla mnie powodem do uśmiechu. Będzie mi bardzo miło jeśli zostaniesz na dłużej.