czwartek, 17 grudnia 2015

Bronzer Miss Sporty - Ohh! Tan So Fine

Na dzisiaj przygotowałam dla was recenzję pudru brązującego Miss Sporty - Ohh! Tan So Fine. Ja posiadam odcień 001 I am blonde and fabulous. Występuje on w wersji również dla brunetek ale osobiście uważam, że przy wyborze odcienia nie powinnyśmy się absolutnie kierować kolorem naszych włosów, a raczej karnacją. 

recenzja miss sporty ohh tan so fine

Co mówi producent?

"Delikatny puder brązujący ze złotymi drobinkami nadaje skórze aksamitny blask naturalnej, słonecznej opalenizny. Może być stosowany jako róż do policzków."

recenzja miss sporty ohh tan so fine

Jakie jest moje zdanie?

Owszem produktu można użyć zamiast różu, tylko trzeba pamiętać aby nie nakładać go na kość policzkową, tylko trochę niżej.
Produkt ma nam zapewnić efekt słonecznej opalenizny... Ja jednak na takie użycie produktu bym się nie zdecydowała. Ten jasny odcień można zastosować na całą twarz, ale opalenizny nam nie doda, a ten ciemniejszy wyglądałby strasznie sztucznie, bo ma odcień wpadający w pomarańcz.
Ja zakupiłam ten produkt z zamiarem konturowania twarzy. I w tej roli puder spisuje się całkiem nieźle. Produkt ma delikatne drobinki, leciutko połyskujące na twarzy, toteż jaśniejszego odcienia można z powodzeniem używać jako rozświetlacza. Spotkałam się też z opiniami, że dobrze sprawdza się jako cień do powiek, aczkolwiek jeszcze nie próbowałam.
Bronzer trochę ciężko się rozprowadza. Trzeba go umiejętnie rozblendować, inaczej zrobimy sobie nim nieestetyczną, pomarańczową plamę.
Produkt raczej jest trwały, nie zauważyłam u siebie, aby się ścierał czy znikał.
Mam go już dosyć długo, a nie popsuł się, ani nie połamał. Jest też bardzo wydajny.
Plusem jest również jego cena. Jest bardzo tani, toteż nie mamy prawa od niego zbyt wiele wymagać. Na poniższym zdjęciu widać jak prezentuje się na mojej twarzy. Użyty został również w makijażu świątecznym, którego propozycję przedstawiałam niedawno.



Podsumowanie

Cena około 10 zł. 
Marka 'Miss Sporty' sugerowałaby, że jest to produkt dla nastolatek, jednak niedoświadczona, niewprawna ręka mogłaby sobie nim na pewno zrobić krzywdę. Potrzeba trochę cierpliwości, aby nauczyć się go używać, a metodą prób i błędów, znaleźć dla niego odpowiednie dla nas zastosowanie.
Puder bardzo tani, średniej jakości. Nie jest to ani kit ani hit. Przyznałabym mu 5 punktów w skali od 1 do 10. Raczej nie jest to produkt godny polecenia...

Ciekawa jestem czy któraś z was miała okazję go testować?




21 komentarzy:

  1. Ja jeszcze nie miałam żadnego pudru z Miss Sporty, także miłe zaskoczenie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten puder raczej nie jest miłym zaskoczeniem ;)

      Usuń
  2. Nie miałam i ni chcę, bo nie lubię takich trudnych produktów.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dawno temu miałam ale nigdy do niego nie wróciłam bo był dość przeciętny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam go, póki co wielbię mojego Astora :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciężki produkt, nie ma co ukrywać...

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobrze że nie skusiłam się na niego podczas promocji

    OdpowiedzUsuń
  7. Ooj, trzymam sie od niego z daleka :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam bronzer z miss sporty i jest ok . Ogolnie nie lubie takich produktow z drobinkami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może masz inny odcień ;) bo ten jest fatalny moim zdaniem...

      Usuń
  9. Delikatny, subtelny efekt :)! Obserwuję Kochana :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) cała przyjemność po mojej stronie ;)

      Usuń
  10. Pierwszy raz widzę ten produkt ale może kiedyś go wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń

♥ Dziękuję za komentarze. Postaram się odwdzięczyć tym samym.

♥ Każde odwiedziny są dla mnie powodem do uśmiechu. Będzie mi bardzo miło jeśli zostaniesz na dłużej.